In the Absence ov Light
Behemoth
Album: The Satanist
Data wydania: 2014-01-01
Gatunek: Rock
Behemoth - Do 1992 roku zespół występował pod nazwą Baphomet. Na początku prezentowała styl muzyczny zaliczany do black metalu, później, od 1994 roku, zbliżony do pagan metalu, sze... Czytaj wiecej
587
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
Ever since the Devil breathes
My steps never outweighed the gravity of hell
So I keep praying for rain of flaming rocks
To foster the symmetry of worlds
I had a vision of the impenetrable darkness
Never found on neither side of the moon
It wields composure of my soul
That comes as one with the odium below

Chant the psalm
Non serviam
Retrieve the pride
Within and without

I throw out each flaw, any idea
I trust not any abstraction
I believe not in god nor mind
Enough with these gods
Give me a human
Let him be just like me, just like me
Dull, unripe, unfinished, not dark, and not bright
So that I may with him dance, play with him
With him fight, in front of him pretend
Give him thanks, and him, rape
Fall in love with him, through him recreate myself
Grow through him, and sprouting this way
Wed myself, in the church of man

I imagined the most ardent ray of sun
Like vulture hovering above my neck
It burns with fever, deep within my soul
Erect in glory to sink into shame
Oh lord, whence came this doubt?
Thou doth know I am all, and everything
Let loose my shackles
Let chaos reign
Infecting moral arteries

Chant the psalm
Non serviam
Retrieve the pride
Within and without
Polskie tłumaczenie
Tekst stworzył(a)
Od kiedy Diabeł oddycha
Moim stopom nigdy nie udało się przezwyciężyć grawitacji piekła
Więc wciąż się modlę o deszcz płonących kamieni
Aby wesprzeć symetrię światów
Miałem wizję nieprzeniknionych ciemności
Nigdy nie odkrytych po żadnej ze stron księżyca
To dzierży spokój mej duszy,
Który jako jedność przychodzi z nienawiścią

Śpiewaj psalm
Non severiam
Odzyskaj dumę
W środku i na zewnątrz

Odrzucam wszelkie skazy i wszelkie idee
Nie ufam żadnej abstrakcji
Nie wierzę ani w boga ani w rozum
Dość już tych bogów
Dajcie mi człowieka
Niech będzie taki jak ja, taki jak ja
Nijaki, niedojrzały, nieukończony, ani ciemny, ani jasny
Bym mógł z nim tańczyć, bawić się z nim
Walczyć, udawać przed nim
Dziękować mu i go gwałcić
Bym się w nim zakochał, codziennie powstawał dzięki niemu na nowo
Bym mógł dzięki niemu wzrastać i kiełkować
Poślubię własnego siebie w kościele sławiącym ludzi

Wyobraziłem sobie najmocniej palący promień Słońca
Niczym sęp krążący nad moim karkiem
Parzy niczym gorączka, głęboko w mojej duszy
Wznieś się w chwale, by zatonąć w hańbie
O Panie, skąd pojawiły się te wątpliwości?
Czyż nie wiesz, że jestem wszystkim i wszelakim
Zdejmij mi kajdany
Niech zapanuje chaos
Zarażający tętnice moralności

Śpiewaj psalm
Non severiam
Odzyskaj dumę
W środku i na zewnątrz

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Lider gdańskiego potwora wzywa nas tu do odrzucenia wszystkich ogólnie przyjętych prawd. Wiara w cokolwiek, czy to Bóg, czy rozum, nie ma tak naprawdę sensu. Jedyną siłą, na której warto polegać, jest nasza własna siła.

 

To człowiek jest początkiem i końcem wszystkiego, każdej idei, myśli mogącej zmieniać rzeczywistość. Oddawanie hołdu czemukolwiek innemu jest dla Nergala po prostu żenujące. Takie zachowanie jest niczym innym jak dobrowolnym nałożeniem na siebie kajdan. Nie mamy żadnych ograniczeń, po co więc jest je samemu stwarzać?

 

Dlatego mamy podnieść głowę wysoko i zaakceptować swą potęgę. Podążanie za wyimaginowaną doskonałością jest błędem. Każdy z nas już od samych narodzin jest idealny – ze wszystkimi wadami i zaletami, niedoskonałościami, czy talentami.

 

Właśnie w tej nieperfekcyjności tkwi nasze piękno, więc warto by je zacząć doceniać. Nie potrzeba nam więc wzorów do naśladowania i nadnaturalnych sił, do których można się zwrócić o pomoc.

 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Najpopularniejsze od Behemoth
Polecane przez Groove
Popularne teksty