Another Sunny Day
Belle and Sebastian
Album: The Life Pursuit
Gatunek: Rock, Indie Rock
504
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
Another sunny day
I met you up in the garden
You were digging plants
I dug you, beg your pardon
I took a photograph of you in the herbaceous border
It broke the heart of men and flowers and girls and trees

Another rainy day
We're trapped inside with a train set
Chocolate on the boil
Steamy windows when we met
You've got the attic window looking out on the cathedral
And on a Sunday evening bells ring out in the dusk

Another day in June
We'll pick eleven for football
We're playing for our lives the referee gives us fuck all
I saw you in the corner of my eye on the sidelines
Your dark mascara bids me to historical deeds

Everybody's gone you picked me up for a long drive
We take the tourist route the nights are light until midnight
We took the evening ferry over to the peninsula
We found the avenue of trees went up to the hill
That crazy avenue of trees, I'm living there still

There's something in my eye a little midge so beguiling
Sacrificed his life to bring us both eye to eye
I heard the Eskimos remove obstructions with tongues, dear
You missed my eye, I wonder why, I didn't complain
You missed my eye, I wonder why, please do it again

The loving is a mess what happened to all of the feeling
I thought it was for real; babies, rings and fools kneeling
And words of pledging trust and lifetimes stretching forever
So what went wrong? It was a lie, it crumbled apart
Ghost figures of past, present, future haunting the heart
Polskie tłumaczenie
Tekst stworzył(a)
Pewnego słonecznego dnia
Spotkałem cię w ogrodzie
Zajmowałaś się roślinkami
A ja zająłem się twoją urodą, wybacz ten głupi żart
Zrobiłem ci zdjęcie na tle rabatki
Złamałem tym serce innym facetom, kwiatom, dziewczynom i drzewom

Pewnego deszczowego dnia
Utknęliśmy w środku z kolejką elektryczną
Na kuchence wrzała czekolada
Podczas naszego spotkania zaparowały okna
Przez twoje okienko widać katedrę
A w niedzielne wieczory o zmierzchu rozbrzmiewają dzwony

Pewnego czerwcowego dnia
Poszliśmy całą jedenastką grać w nogę
Graliśmy jakby od tego zależało nasze życie, ale trafił się sędzia kalosz
Zobaczyłem cię kątem oka na linii bocznej
Twój ciemny tusz do rzęs zachęciła mnie do bohaterskich wyczynów

Wszyscy poszli do domu a ty zabrałaś mnie na długą przejażdżkę
Podążaliśmy turystycznym szlakiem, wieczór był jasny aż do północy
Wieczornym promem popłynęliśmy na półwysep
Znaleźliśmy alejkę pełną drzew, wspięliśmy się na górkę
Tę szaloną alejkę pełną drzew, do dziś tutaj mieszkam

Mam coś w oku, malutką muszkę, ależ to nęcące
Że poświęciła swoje życie żeby nas do siebie zbliżyć
Słyszałem, że Eskimosi wyjmują takie rzeczy językiem, kochana
Nie trafiłaś w oko, ciekawe czemu, nie narzekam
Nie trafiłaś w oko, ciekawe czemu, proszę zrób to jeszcze raz

Miłość jest do kitu, co się stało z tym uczuciem
Myślałem, że to było na serio; dzieci, pierścionki i jakiś klęczący głupiec
Słowa świadczące o zaufaniu i czekające nas wspólne życie
Więc co poszło nie tak? To było kłamstwo, wszystko się rozpadło
Duchy przeszłości, teraźniejszości, przyszłości, nawiedzające moje serce

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Stuart Murdoch śpiewa o dziewczynie, którą poznał w ogrodzie „pewnego słonecznego dnia”, kiedy ta zajmowała się roślinami. Trzy pierwsze zwrotki opisują kolejne etapy rodzącego się powoli romansu; od pierwszego spotkania, poprzez spędzony wspólnie „deszczowy” (dla odmiany) dzień, do wspólnej przejażdżki po szlaku turystycznym.

 

W dalszej kolejności wokalista posługuje się zabawnymi słowami, aby zobrazować słuchaczowi pierwszy pocałunek. W oku mężczyzny utkwiła „mała muszka”, a on – sugerując się opowieściami o Eskimosach, którzy postępują podobnie – zachęcił dziewczynę, aby usunęła ją swoim językiem. Ona nie trafiła jednak tam, gdzie miała trafić, ale w inne miejsce – możemy domyślić się, jakie.

 

Swobodna, lekka i zabawna forma utworu zostaje drastycznie przełamana w ostatniej zwrotce, kiedy dowiadujemy się, że ostatecznie coś poszło nie tak. Miłość, która zapowiadała się tak dobrze, w finale okazuje się „chaosem” oraz „kłamstwem”, którego ofiarą padł mężczyzna.

 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Najpopularniejsze od Belle and Sebastian
Polecane przez Groove
Popularne teksty