Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Nie obrażaj się
Bisz / Radex
Album: Wilczy humor
Gatunek: Rap, Hip Hop
1,5k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Zwrotka 1]
Znów w zatoce zlewu flota statków grozi abordażem
I pomyśleć – jednym z moich marzeń było marynarzem być
Okna maże deszcz, choć przed chwilą myłem
I znów nie jestem pewien czego chcę, choć przed chwilą byłem
Znów zarost drażni mordę mi, choć wczoraj ledwo
Z każdą małą kępką rozprawiałem się tępą żyletką
Prysznica spływ znów zapychają dzielone na czworo włosy
Się jeżą, bo odpycham wciąż na nowo głosy

[Refren]
Które powtarzają, powtarzają, powtarzają mi
Które potwarzają, potwarzają, potwarzają mnie
Które szans nie dają, płać wołają, spać nie dają mi
Które powtarzają, potwarzają, postarzają mnie

[Zwrotka 2]
I nie wiem czy ja żyję, czy mi się to życie śni się
Przykrzy się bycie, skacze igła jak po zdartej płycie
W oczach staje mi mgła, znad głowy znika nimb
Nadchodzi godzina wilka – znowu coś kręcisz Ingmar?
Dziewczyna mówi, że przyszedł rachunek za prąd
Narzeczona woła, że kaloryfer zapowietrzony tak
że jeden ratunek to kląć
Żona krzyczy, że w naszej kamienicy w piwnicy woda do kolan
I szkoda, że moja cierpliwość chce wyparować, znów od słowa do słowa
Rzeczy się psują – zęby, spłuczki, kompy, związki, pralki
Uwierz, też za każdym razem mam mniej sił do walki
Znów poszerza swe zakola strefa dyskomfortu
A ja tonę w wątpliwościach, zamiast pewnie wbić do portu

[Refren]
Proszę nie obrażaj, nie obrażaj, nie obrażaj się
że wciąż się powtarza, się powtarzam, nie powtarzaj się
Czas wciąż się pomnaża, się rozmnaża, się odgraża że
Będzie się powtarzał, mnie powtarzał i podważał mnie

[Zwrotka 2]
Naprawdę znowu trzeba zrobić remont?
Przecież ledwo co wprowadziliśmy się tu
Ile minęło, z pięć miesięcy? nie bądźmy dziecinni
Na to ona, że dziecinny będzie pokój, który trzeba odmalować
Bo...

I choć nie palę, teraz palę, pośród cichej nocy
Myśląc dymem o tym czym jest życie, w czyjej mocy
Jest bieg przypadków, siła faktów, jakie przyjdzie toczyć
Bitwy, znowu do gonitwy stawać, patrzeć i przeoczyć
Najważniejsze
Co jest najważniejsze – nigdy nie wiesz
Wciąż zbyt łatwo zgubić sens, a przede wszystkim siebie
Nie ma sensu o tym myśleć, weź głęboki oddech
I oddaj niebu z dymem wszystko o czym chcesz zapomnieć

[Refren]
Proszę nie obrażaj, nie obrażaj, nie obrażaj się
że wciąż się powtarza, się powtarzam, nie powtarzaj się
Proszę nie obrażaj, nie obrażaj, nie obrażaj się
że wciąż się powtarza, się powtarzam, nie powtarzaj się
Proszę nie obrażaj, nie obrażaj, nie obrażaj się
że wciąż się powtarza, się powtarzam, nie powtarzaj się
Proszę nie obrażaj, nie obrażaj, nie obrażaj się
że wciąż się powtarza, się powtarzam, nie powtarzaj
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Pełna refleksji nad życiem opowieść, w której tekście Bisz zwraca uwagę na swoje problemy i bolączki codzienności, z którymi się zmaga. Czynności i sytuacje związane z rutyną porównuje do wielkich rzeczy - zlew pełen naczyń do walki okrętów. I mówi o życiu, z którym się zmaga. 

 

A nie jest łatwo. Bo oprócz tego, o czym naprawdę marzy, ma do czynienia także z wewnętrznymi głosami, które nieustannie go drażnią, próbują zwieść z obranej drogi. Lęki, niepewność, złość, strach - wszystko to sprawia, że zaczyna wątpić w samego siebie. Bisz ma najpewniej skłonność do przesadnej analizy, zbyt intensywnego myślenia nad każdą drobnostką. I nie wie jak pokonać tę cechę. 

 

Życie, jak mówi w tekście, często mu się przykrzy. Nie umie się nim w pełni cieszyć - dostrzega zbyt wiele wad, smutku i okrucieństwa wokół siebie. Wszystko się psuje, przemija, niszczeje. Tak rzeczy, jak i ludzie. A życie to zbiór rutynowych czynności, które powtarzane raz po raz stają się esencją codzienności. Nie ma jednak powodu do obrazy. Nic tego nie zmieni. 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Utwory na albumie Wilczy humor
2.
922
3.
585
4.
450
7.
382
8.
360
9.
253
10.
229
11.
223
Najpopularniejsze od Bisz / Radex
Polecane przez Groove
Popularne teksty