Dobre Rady Pana Ojca
Jacek Kaczmarski
Data wydania: 1994
Gatunek: Poetry
Tekst: Jacek Kaczmarski
Jacek Kaczmarski - Działalność artystyczną Kaczmarski rozpoczął w połowie lat 70, jednak teksty do wielu utworów powstawały dużo wcześniej. Zadebiutował na Warszawskim Jarmarku Piosenki w 1976 roku, a rok... Czytaj wiecej
4,4k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
Słuchaj młody ojca grzecznie
A żyć będziesz pożytecznie
Stamtąd czekaj szczęśliwości
Gdzie twych przodków leżą kości
Nie wyjeżdżaj w obce kraje
Bo tam szpetne obyczaje
Bo tam szpetne obyczaje

Nalej! Ojcu gardło spłucz!
Ucz się na Polaka, ucz!
Bo tam szpetne obyczaje

One Niemce i Francuzy
Mają pludry i rajtuzy
Niechrześcijańską miłość głoszą
I na wierzchu jajca noszą
Pyski w pudrach i w pomadkach
Wszy w perukach, franca w zadkach
Wszy w perukach, franca w zadkach

Nalej! Ojcu gardło spłucz!
Ucz się na Polaka, ucz!
Wszy w perukach, franca w zadkach

Cudzoziemskich ksiąg nie czytaj
Czego nie wiesz, księdza pytaj
Ucz się siodła, szabli, dzbana
A poznają w tobie pana
Z targowiska nie bierz złota
To żydowska jest robota
To żydowska jest robota

Nalej! Ojcu gardło spłucz!
Ucz się na Polaka, ucz!
To żydowska jest robota

Twoja sprawa strzec ojczyzny
Czyli własnej ojcowizny
Nie wiesz, gdzie się czai zdrada
Uczyń zajazd na sąsiada
Jak już musisz być w stolicy
Patrz, co robią politycy
Na elekcjach dawaj kreskę
Nie za słowa, a za kieskę
Nie za słowa, a za kieskę

Nalej! Ojcu gardło spłucz!
Ucz się na Polaka, ucz!
Nie za słowa, a za kieskę

Bierz od wszystkich z animuszem
Dawaj na mszę za swą duszę
Bóg cnotliwe trzyma chęci
I zachowa je w pamięci
Żeń się młodo, dzieci rób
By miał kto o twój dbać grób
Tu przez wieki twoje dziady
Dały nauk tych przykłady
Tu przez wieki twoje wnuki
Nie przepomną tej nauki

Nalej! Ojcu gardło spłucz!
Ucz się na Polaka, ucz!
Nie przepomną tej nauki

Taką stoi Polska racją
Na pohybel innym nacjom
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Dobre rady Pana Ojca to swoisty katalog różnorodnych polskich przywar. Chociaż tekst jest osadzony w realiach demokracji szlacheckiej i w pierwszej kolejności odnosi się do zjawisk, które doprowadziły do upadku I Rzeczypospolitej, niektóre z poruszonych problemów w mniejszym lub większym stopniu mogą pozostawać aktualne do dnia dzisiejszego.

 

Podmiotem lirycznym jest starszy szlachcic, który w rozmowie ze swoim dziedzicem opisuje, jak uczyć się na Polaka. Mężczyzna uosabia większość najbardziej stereotypowych cech szlachty z czasów liberum veto: korupcję (Bierz od wszystkich z animuszem), wykorzystywanie polityki do własnych interesów (Na elekcjach dawaj kreskę / Nie za słowa, a za kieskę), sięganie po szablę przy każdej nadarzającej się okazji (Nie wiesz, gdzie się czai zdrada / Uczyń zajazd na sąsiada), zaściankowość (Cudzoziemskich ksiąg nie czytaj / Czego nie wiesz, księdza pytaj), antysemityzm (Z targowiska nie bierz złota / To żydowska jest robota) i uprzedzenia wobec obcokrajowców (Nie wyjeżdżaj w obce kraje / Bo tam szpetne obyczaje).

 

Znamienny jest fakt, że szlachcic raczej nie zdaje sobie sprawy z faktu, że cokolwiek czyni źle i wierzy, że przytoczony styl życia powinien stanowić powód do dumy. Jeżeli nawet coś zaciąży mu sumieniu, wystarczy pójść do kościoła i dać na tacę, aby zagwarantować sobie pośmiertne zbawienie duszy (Dawaj na mszę za swą duszę / Bóg cnotliwe trzyma chęci / I zachowa je w pamięci).

 

Mimo przytoczonych wad, Kaczmarski nie potępia całkowicie szlachty. W wypowiedzi podmiotu lirycznego znajdziemy również szereg cnót: poszanowanie dla tradycji, umiłowanie Polski (Twoja sprawa strzec ojczyzny / Czyli własnej ojcowizny) oraz dbałość o zachowanie wiekowego dziedzictwa. Wszystkie one są jednak w jakiś sposób wypaczone przez specyficzną mentalność; przykładowo, mężczyzna podkreśla własny patriotyzm, ale nie widzi problemu w korupcji, zachęca do przelewania krwi, aby zaraz potem z uwagą słuchać nauk księży.

 

Cały obraz jest z pewnością celowo przerysowany, stereotypowy, ale nie pozbawiony ziaren prawdy. Każdy z nas wie przecież, do czego doprowadziły wolność szlachecka i liberum veto.


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Najpopularniejsze od Jacek Kaczmarski
Polecane przez Groove
Popularne teksty