Wojna Postu Z Karnawałem
Jacek Kaczmarski
Data wydania: 1993
Gatunek: Poetry
Tekst: Jacek Kaczmarski
Jacek Kaczmarski - Działalność artystyczną Kaczmarski rozpoczął w połowie lat 70, jednak teksty do wielu utworów powstawały dużo wcześniej. Zadebiutował na Warszawskim Jarmarku Piosenki w 1976 roku, a rok... Czytaj wiecej
4,9k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
Niecodzienne zbiegowisko na śródmiejskim rynku
W oknach, bramach i przy studni, w kościele i w szynku
Straganiarzy, zakonników, błaznów i karzełków
Roi się pstrokate mrowie, roi się wśród zgiełku

Praca stała się zabawą, a zabawa - pracą:
Toczą się po ziemi kości, z kart się sypią wióry
Nic nie znaczy, ten co nie gra, ci co grają - tracą
Ale nie odróżnić w ciżbie, który z nich jest który

W drzwiach świątyni na serwecie krzyże po trzy grosze
Rozgrzeszeni wysypują się bocznymi drzwiami
Klęczą jałmużnicy w prochu pomiędzy mnichami
Nie odróżnić, który święty, a który świętoszek

Oszalało miasto całe
Nie wie starzec ni wyrostek
Czy to post jest karnawałem
Czy karnawał - postem!

Dosiadł stulitrowej beczki kapral kawalarzy
Kałdun - tarczą, hełmem - rechot na rozlanej twarzy
Zatknął na swej kopii upieczony łeb prosięcia
Będzie żarcie, będzie picie, będzie łup do wzięcia

Przeciw niemu - tron drewniany zaprzężony w księży
A na tronie wychudzony tkwi apostoł postu
Już przeprasza Pana Boga za to, że zwycięży
A do ręki zamiast kopii wziął Piotrowe Wiosło

Prześcigają się stronnicy w hasłach i modlitwach
Minstrel śpiewa jak to stanął brat przeciwko bratu
W przepełnionej karczmie gawiedź czeka rezulatu
Dziecko macha chorągiewką - będzie wielka bitwa

Oszalało miasto całe...

Siedzę w oknie, patrzę z góry, cały świat mam w oku
Widze co kto kradnie, gubi, czego szuka w tłoku
Zmierzchem pójdę do kościoła, wyspowiadam grzeszki
Nocą przejdę się po rynku i pozbieram resztki

Z nich karnawałowo-postną ucztą jak się patrzy
Uraduję bliski sercu ludek wasz żebraczy
Żeby w waszym towarzystwie pojąć prawdę całą:
Dusza moja - pragnie postu, ciało - karnawału!
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Podobnie jak Upadek Ikara czy Przypowieść o ślepcach, Wojna postu z karnawałem inspirowana jest malarstwem XVI-wiecznego niderlandzkiego malarza Pietera Bruegela Starszego.

 

Pochodząca z 1559 roku Walka karnawału z postem to jedno z najbardziej znanych płócien artysty. Dzieło przedstawia konflikt pomiędzy postawą duchową i materialną, przedstawiony w postaci pełnej symboli scenerii miejskiego święta. Chociaż ówczesny kontekst związany był ze sporem pomiędzy ascezą Kościoła Katolickiego a renesansowym humanizmem (również Reformacją, która stała w opozycji do katolickiej tradycji odpustów), obraz do dziś pozostaje uniwersalną metaforą dysonansu ciała i ducha.

 

Tekst Jacka Kaczmarskiego jest dość szczegółową, a przy tym humorystyczno-ironiczną relacją z zajść wykreowanych ręką Bruegela. Równocześnie może być odczytany jako komentarz do przywar polskiego społeczeństwa, a w szczególności powierzchownego charakteru wiary katolickiej, zestawionej z chciwością i egoizmem (Zmierzchem pójdę do kościoła, wyspowiadam grzeszki / Nocą przejdę się po rynku i pozbieram resztki).

 

Pytany o znamienne zdanie dusza moja pragnie postu, ciało karnawału, Kaczmarski powiedział na łamach Odry:

 

(...) to nie jest żadne przesłanie polityczne, tylko wizja losu w świecie, nie tylko mojego. To taka tęsknota do czystości widzenia, do prawdy, do światła, którą każdy ma, choć jednocześnie nawał zmysłowych pokus i wrażeń w świecie rozszarpują człowieka na strzępy i ciągną w różnych kierunkach, i są zaprzeczeniem tego, co się kojarzy z postem, czyli ową jasnością myśli i klarownością celu. Myślę, że to jest problem naszych czasów.

 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Najpopularniejsze od Jacek Kaczmarski
Polecane przez Groove
Popularne teksty