[Intro]
Czy wiesz, że prawdopodobieństwo urodzenia się na tej Ziemi wynosi jeden do czterystu bilionów?
Pokonałam te szanse, ale nie mogę pokonać opuszczenia tego domu
Jem, śpię, przewijam i pracuję, ale musi być coś więcej niż tylko istnienie
Właściwie myślałam, że w lodówce nie ma wystarczająco wina, żeby mnie uwolnić
I te maniaczki uczuć szukają kobiecego uzdrowienia
Mam na myśli
[Pre-Chorus]
Zadzwoniłam do moich dziewczyn i powiedziałam: „SOS, wybierz sukienkę
Wybierz godzinę i adres
Bo wychodzimy dziś wieczorem”
[Refren]
Wyślijcie wezwanie, wyślijcie wezwanie
Wzywam wszystkie moje najgorętsze kobiety, zaraz się zacznie
Klik, klik, klik, klak, symfonia, potrzebuję tego
Klik, klik, klik, klak, symfonia, uwielbiam ten dźwięk
Kto wypuścił dziewczyny? Tak, tak, kochanie
Dźwięk naszego marszu dodaje jej sił
Bolą ją nogi, ale plecy wciąż się wyginają
A ten dźwięk przypomina mi, że wszystko będzie dobrze
[Zwrotka 1]
I nigdy bym nie przypuszczała, że zaczęłam poranek ze łzami w oczach
Mam świetny wodoodporny tusz do rzęs, który mogę polecić
Powinnam spróbować szczęścia w Hollywood i znaleźć jakieś przesłuchania
Bo sposób, w jaki udaję ten uśmiech, mógłby opłacić kredyt hipoteczny i czynsz
Wchodzę w mój uroczy dramat przed telewizorem
Czuję się samotna, czuję, że nikt mnie tak naprawdę nie potrzebuje
Więc dziękuję ci, Carly, za to, że masz szósty zmysł
I za to, że dzwonisz, żeby mi przypomnieć
Nie godzimy się na depresję w piątkowy wieczór
[Pre-Chorus]
Potrzebuję motywującej rozmowy, potrzebuję uścisku, potrzebuję parkietu
Mam jedno małe życie, muszę częściej wychodzić z domu
I naprawdę zacząć nim żyć
Ciężkie są ciężary, które na mnie ciążą
Położę je pod różowe i niebieskie światła
Zadzwoniłam do moich dziewczyn i powiedziałam: „SOS, wybierz sukienkę
Wybierz godzinę i adres
Bo wychodzimy dziś wieczorem”
[Refren]
Wyślijcie wezwanie, wyślijcie wezwanie
Wzywam wszystkie moje najlepsze kobiety, zaraz się zacznie
Klik, klik, klik, klak, symfonia, potrzebuję tego
Klik, klik, klik, klak, symfonia, uwielbiam ten dźwięk
Kto wypuścił dziewczyny? Wypuściłem, wypuściłem, kochanie
Dźwięk naszego marszu dodaje jej sił
Bolą ją nogi, ale plecy wciąż się wyginają
A ten dźwięk przypomina mi, że wszystko będzie dobrze
[Zwrotka 2]
Jim-Jimmy Choo, czas otworzyć szafę
Smutny widok widzieć Manolo Blanika zbierającego pajęczyny
Dlaczego w każdej sukience, którą przymierzam, jestem jak kosmita?
Eh, pozwól mi puścić głośniej muzykę i udawać, że wszystko jest w porządku
Wszystko, co mnie zraniło, odeszło i mnie porzuciło
Czy jestem tylko produktem wszystkiego, co mi zrobiono?
Zrobiono mi, przyjdź do mnie, niech ktoś przyniesie mi słońce
Widzę promyk dziewczyny, która kiedyś wierzyła
[Pre-Chorus]
(Ona po prostu potrzebuje) Potrzebuje motywującej rozmowy, potrzebuje uścisku, potrzebuje parkietu
Ma jedno małe życie, musi częściej wychodzić z domu
I spróbować zacząć nim żyć
Ciężki jest ciężar, który mnie przytłacza (Mnie)
Położę je pod różowymi i niebieskimi światłami (Różowymi i niebieskimi światłami)
Zadzwonię do moich dziewczyn i powiem: „SOS, wybierz sukienkę
Wybierz godzinę i adres
Bo wychodzimy dziś wieczorem”
[Refren]
Wyślij wezwanie, wyślij wezwanie
Wzywam wszystkie moje najgorętsze kobiety, zaraz to nastąpi
Klik, klik, klik, klak, symfonia, potrzebuję tego
Klik, klik, klik, klak, symfonia, kocham ten dźwięk
Kto wypuścił dziewczyny? Zrobiłam, zrobiłam, kochanie
Dźwięk naszego marszu dodaje jej sił
Bolą ją nogi, ale plecy wciąż się wyginają
A ten dźwięk przypomina mi, że wszystko będzie dobrze
[Bridge]
Chociaż ten okres w jej życiu był zimny, samotny i trudny
Chociaż znów wpadła w ciemność, którą miała nadzieję już przezwyciężyć
Nauczyła się pięknej lekcji
I pocałowała swoje dziewczyny na pożegnanie i podziękowała im za to, że zabrały ją z domu
Że może wszystko będzie dobrze
I choć tylko na chwilę
Wszystko będzie dobrze
Tak, będzie dobrze
Będzie dobrze
[Refren]
Wyślijcie wezwanie, wyślijcie wezwanie
Wzywam wszystkie moje nieustraszone kobiety, zaraz to nastąpi
Klik, klik, klik, klak, symfonia, potrzebuję tego
Klik, klik, klik, klak, symfonia, kocham ten dźwięk
Kto wypuścił dziewczyny? Tak, tak, kochanie
Dźwięk naszego marszu dodaje jej sił
Bolą ją nogi, ale plecy wciąż się wyginają
A ten dźwięk przypomina mi, że wszystko będzie dobrze
[Outro]
Potem założyła słuchawki
I tańczyła pod ciężarem swoich chmur
Ale po raz pierwszy od dawna
Wierzyła, że pewnego dnia znów poczuje słońce
Musi być cierpliwa
Musi wierzyć w nasiona zasiane pod śniegiem
Musi się trzymać i musi puścić
Będzie dobrze, bez jazdy konnej, lśniący, opancerzony rycerz
Tym razem się uratuje
I faktycznie dziś wieczorem potwierdziła
Zimno nigdy nie trwa wiecznie, kochanie
Ono tylko uczy serce, jak płonąć