[Intro: Gibbs]
Raz
[Refren: Gibbs, SVM!R]
Dla was zawsze będę inny
Niewidzący świata poza widok własnej wizji
Nie gadam o planach, póki nie pokażę wszystkim (Yeah, yeah)
Będzie po mojemu albo świat będzie mi winny wiary i ambicji
Veni, vidi, vici (Yeah)
Rzuciłem na szalę to, co miałem, oprócz gildii
Kiedy trzeba było łapać szanse tak jak frisbee (Yeah, yeah)
Tam, gdzie mnie nie chcieli, urządziłem sobie piknik
Wciąż apetyt wilczy mam, ej
[Zwrotka 1: Gibbs, SVM!R]
Bo traktuję te życie jak ostatnie
Szkoda czasu na balet, jak się nosi taki talent (Yeah, yeah)
Zapytała, co robię na stałe, widząc oczy blade:
Ćwiczę trakcje, zajmuję się stylu grindowaniem, ej
Pomimo tylu wygód w życiu lubię widok z trybun
Jestem niepasującym elementem tego rynku czy tam cyrku (Yeah, yeah)
Nie wiem, to tylko mój wywód pewnie
Na wypadek kupiłem domenę "dziwniludzie.pl"
Dzięki Bogu za taką barwę głosu
Że nie potrzeba wyglądu mi do zaufania votum
Dziś gotów być z boku, jak najdalej od natłoku klisz
Zrozum, please — wystarczy, że hałas wokół zrobi beat (Yo)
Synku, jestem w budynku na innym levelu
Nie mam fanów za wielu, tylko stado outsiderów
Jak dążyć do celu? Można według własnych reguł
Wiem, więc nie muszę pytać czemu
[Refren: Gibbs, SVM!R]
Dla was zawsze będę inny
Niewidzący świata poza widok własnej wizji
Nie gadam o planach, póki nie pokażę wszystkim (Yeah, yeah)
Będzie po mojemu albo świat będzie mi winny wiary i ambicji
Veni, vidi, vici (Yeah)
Rzuciłem na szalę to, co miałem, oprócz gildii
Kiedy trzeba było łapać szanse tak jak frisbee (Yeah, yeah)
Tam, gdzie mnie nie chcieli, urządziłem sobie piknik
Wciąż apetyt wilczy mam, ej (Yo)
[Zwrotka 2: SVM!R]
(Ej) Nie mów mi, jak żyć, nie chcę być jak scena (Uh)
Życie zaliczyło flip, ale złego nie ma
Pojebane, jak, pojebane, jak, się mam
Miałem lądować w dołku, a ląduję jak telemark
Trzymam BPM, trzymam, by znali to w każdym mieście
Rośnie CPM, hejter dokłada z wejścia na wejście (Yeah)
Ja to dobrze wiem, gdzie zaczynałem, kim byłem wcześniej
Ciągle ten sam ziomal, nie zmienia mamona, mmm
I ciągle raczymy ich wersem, nawet nie pytamy, po co (Ej)
Wy dalej ustalajcie wersję, byleby była na oko
U nas tylko prawda, kurwy chcą skakać do gardła
Więc nigdy nic nie trafi na Instagram — podpisano: "Młody S" (Yo)
[Przejście / Scratche: The Returners]
Jestem inny niż wy
Bo mam prawdziwego ducha
Jestem inny niż wy
[Refren: Gibbs, SVM!R]
Dla was zawsze będę inny
Niewidzący świata poza widok własnej wizji
Nie gadam o planach, póki nie pokażę wszystkim (Yeah, yeah)
Będzie po mojemu albo świat będzie mi winny wiary i ambicji
Veni, vidi, vici (Yeah)
Rzuciłem na szalę to, co miałem, oprócz gildii
Kiedy trzeba było łapać szanse tak jak frisbee (Yeah, yeah)
Tam, gdzie mnie nie chcieli, urządziłem sobie piknik
Wciąż apetyt wilczy mam, ej
[Outro / Scratche: The Returners, SVM!R]
Jestem inny niż wy
Bo mam prawdziwego ducha
Jestem inny niż wy
Jestem inny niż wy
Bo mam prawdziwego ducha
Jestem inny niż wy
Bo jestem prawdziwy
Jest—, jestem inny niż wy
Jest—, jest—, jestem inny niż wy (Yeah, yeah)
Jestem inny
Jestem inny
Jestem inny ni—, ni—, niż wy