Madison Beer
Madison Beer
Madison Beer
Madison Beer
Madison Beer
"bad enough" to utwór pochodzący z wydanego 16 stycznia 2026 roku trzeciego pełnowymiarowego albumu studyjnego amerykańskiej piosenkarki i autorki tekstów Madison Beer. Wydawnictwo noszące tytuł "locket" ukazało się za pośrednictwem wytwórni Epic Records, Sing It Loud Records, LCC oraz Sony Music Entertainment.
Piosenka "bad enough" to poruszająca eksploracja zależności emocjonalnej, lęku przed samotnością i złożonego rachunku stabilizującego się związku. Utwór oddaje bolesną samoświadomość tkwienia w niespełnionym, ale jednocześnie niewystarczająco toksycznym związku, by uzasadniać odejście.
Sedno konfliktu jest wyrażone w tytule i powtarzającym się refrenie: "Nie jest wystarczająco źle, żeby pozwolić odejść mojemu skarbowi". Staje się to mantrą racjonalizacyjną, narratorka wie, że związek ją powstrzymuje, przyznaje się do własnych pogarszających się nawyków i niskich standardów oraz słyszy zaniepokojoną prawdę od przyjaciół. Jednak postrzegane "dobro" – komfort bycia samotnym, potwierdzenie bycia potrzebnym – przeważa nad dostrzeganym "złem". "bad enough" to portret stabilizacji, w którym brak dramatycznej krzywdy jest mylony z powodem do pozostania.
Kluczowe czynniki psychologiczne tkwienia w związku zostają ujawnione, to przede wszystkim strach przed samotnością, który góruje nad logiką, sprawiając, że związek poniżej oczekiwań wydaje się bezpieczniejszy niż nieznana samotność. Potrzeba bycia potrzebną, poczucie wartości i celu narratorki splata się z jego zależnością, tworząc dysfunkcyjną więź, którą trudno zerwać. Obwinianie siebie i komplikacje, narratorka przechodzi od usprawiedliwiania do przeprosin, internalizuje konflikt, sprawiając, że odejście wydaje się nie tylko przerażające, ale i niesprawiedliwe – jakby porzucała kogoś, kogo skrzywdziła.
"bad enough" to piosenka o cichej agonii "wystarczająco dobrego" związku. Nie chodzi o dramatyczne rozstania ani o ewidentne nadużycia, ale o powolną erozję samego siebie, która następuje, gdy wybiera się pewność towarzystwa zamiast możliwości prawdziwego szczęścia. Kobieta przekonuje siebie bardziej niż kogokolwiek innego, tkwiąc w pętli, w której ból odejścia zawsze będzie silniejszy niż ból pozostania, aż być może pewnego dnia w końcu stanie się "wystarczająco zły" by odpuścić.