Jakby Kończył Się
PRO8L3M
Album: Art Brut
Data wydania: 2014-07-28
Gatunek: Rap, Polski Rap
Producent: DJ Steez83
1,4k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Intro]
- Halo
- No siemasz, co z Tobą?
- Mordo. Śpię, kurwa, wiesz która jest godzina?
- Ty, godzina to jest twojego spóźnienia. Jest dwunasta ziomuś
- Dwunasta?
- Dwunasta? Zbieraj się, kurwa

[Refren]
Jakby świat kończył się

[Zwrotka 1: Oskar]
Otwieram oczy, wkurwiony, dosyć
Życie pokazuje zbyt dużo ohydztw
A podobno to cud boży, więc
Czemu Bóg jest bezlitosny?
Czemu ludzie są wredni, podli?
Widzisz na krześle typa z szyją w pętli?
Rozkmiń, czemu jęczy? Popchnij
Czasem konieczny jest wstrząs i powstaje sztos
Czasem koniec jest początkiem by dać milion
Zakład? Postawię sto
Albo wszystko co mam, ten stan

[Refren]

[Zwrotka 2: Oskar]
Kieruję zamulony wzrok na sufit
Ten sam punkt co wczoraj
Wyschnięty trup muchy jest tam od dawna
I chuj nie sprzątam, spadam
Kawa nie działa, towar nie działa
Uodporniłem się i nadal leżę bez ruchu
Obserwując jak pająk muchę wpierdala
Nie widzę sensu, odświeżam jak jebnięty facebook
Czas dawno stanął w miejscu
Tkwię, żadnych zbędnych gestów
Nie poruszam się, a wszystko mknie

[Refren]

[Zwrotka 3: Oskar]
Omijam ławki z flanki, tankuję wachę na stacji
Jebać balangi kończy się to piciem goudy na szklanki
Wyrobiłem na nią w chuj tolerancji
Nie chcę tego
Wreszcie ledwo spod powiek dostrzegam parodię
Sam kredą narysowałem zbrodnie
Ale póki co działa na medal krwioobieg
Szybko i łatwo było - za stres płacą milion
W myślach przewija się zamknięty pawilon
Więc nie pozwalam działać za nadto myślom
Zamykam oczy, chcę rzucić to wszystko

[Refren]

[Zwrotka 4: Oskar]
Strzelam kiepem. wycieram dłonie
Która na osi sprawdzam na smartfonie
Piję spokojnie jabłko-aronie
Myśląc już od dawna o niej
Odtwarzam Jej zapach, Jej smak
Powtarzam to w kółko, zajawka
Myśl najwspanialsza. Dla mnie jak balsam zbawcza
Oparty o murek poznaje Jej krok znajomą posturę
Czuję dumę, gdy patrzę na Nią
Podchodzi, uśmiecha się, kręci piruet
Obejmuję Ją czule i całuję

[Refren]

[Zwrotka 5: Oskar]
Z ran broczyła krew o poranku
Teraz leżymy razem, Jej głowa na moim barku
A blizny zaczęły pokrywać już ciało po kawałku
Oczy ma od łez wilgotne, zmywają moje zbrodnie wielokrotne
Wiem co jest istotne, to Jej obecność, Ona leczy najmocniej
Leciutko Jej dotknę
Świat dawno zaczął kończyć się
Cel się rozmył lecz wraca
A Jej oddech jest mi najdroższy
Chcę na prawdę zacząć żyć
Jakby...

[Refren]

[Cuty: DJ Steez83]
Najlepsze dni uciekają nam na właśnie dziś (x7)

[Refren]

Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

"Jakby Kończył Się" to piosenka opowiadająca o bólu egzystencji, jaki współcześnie towarzyszy coraz większym rzeszom ludzi. Oskar doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo przygnębiający potrafi byc otaczający nas świat. Wokół nas szerzy się coraz więcej niesprawiedliwości i chaosu, nie potrafimy już odnaleźć raności w naszym życiu, cały czas szukając czegoś, co chociaż na chwilę pozwoli nam się odciąć od rzeczywistości. Nie radzimy sobie ze swoimi sprawami, wszystko wydaje się nam miałkie i pozbawione sensu.

 

Gdy okazało się, że nie ma żadnego podręcznika, czy kodeksu, mogącego pokazać nam jak żyć, niektórzy z nas kompletnie stracili grunt pod stopami. Musimy jakoś radzić sobie w stale zmieniającym się świecie, w którym coraz trudniej o miłość i dobro, nic więc dziwnego że czasami zdarza nam się załamać nad tym wszystkim ręce i po prostu stracić nadzieję. Sam autor przyznaje tutaj, że presja, jaką cały czas odczuwa potrafi do kompletnie przytłoczyć i nie raz zastanawiał się już nad tym, czy nie lepiej byłoby rzucić wszystko w diabły.

 

Jest jednak coś, co pozwala mu się jeszcze jakoś trzymać – chodzi tu o jego partnerkę, którą uważa on za przysłowiowe światełko w tunelu. Przy niej wszystko wydaje się prostsze, a szare realia odchodzą gdzieś na boczny plan. To dzięki miłości Oskar potrafi codziennie stawać do walki z życiem, nieustannie brnąć do przodu. Pośród całego otaczającego go bezsensu, jego ukochana jest właśnie tą odrobiną nadziei, której tak bardzo potrzebuje, by jeszcze jakoś funkcjonować.


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Utwory na albumie Art Brut
2.
866
5.
437
6.
369
8.
294
9.
260
12.
195
13.
194
14.
191
15.
188
16.
159
18.
155
Najpopularniejsze od PRO8L3M
Polecane przez Groove
Popularne teksty