Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Rapier
Zeus
Album: Zeus. To Pomyłka.
Gatunek: Polski Rap
190
{{ like_int }}

Twórz Groove z nami! Dodaj piosenkę,
wklejając link z YouTube lub Vimeo, albo wklej pełen kod z Tidal
Podany link nie jest poprawny. Prawidłowe linki to:
https://www.youtube.com/watch?v=xxxxxxxx
https://vimeo.com/xxxxxxxx
https://player.vimeo.com/video/xxxxxxxx
Pole z linkiem musi być wypełniona. Dziękujemy za dodanie piosenki. Moderator niebawem sprawdzi Twoją propozycję.
Tekst oryginalny
[Zwrotka 1]
Nie jestem ani raperem, ani bohemiarskim nerdem
Raczej wyszarpanym, odsłoniętym nerwem
W miejscu po wyrwanym zębie
I nienawidzę za to siebie czasem
Zwykłe życie, jako jedno z marzeń?
Kiedy patrzymy na siebie tak oddzieleni barierką pod sceną
Ktoś z nas pomyśli na pewno: "Szkoda, że nie potrafię tak"
"Mamo, patrz! Znowu lecę jak ptak!"
Kolejny wbity w moje plecy hak
Jak się rozerwę na strzępy
To zrozumieją, że dla mnie to cały świat?
Oddałbym całą tę wrażliwość, gdybym tylko mógł
Gdybym miał coś do powiedzenia przy wyborze dróg
Jestem zmęczony już, ten cały ból nie jest mój
Dlaczego go muszę czuć? Nie rozumieją moich słów
Mówią, jakbym pisał dla nich tak, żeby znów się wzruszali
Skoro ten dar piękny tak i wspaniały, dlaczego się chciałem zabić?!
Nie ma ucieczki z mojej klatki, a myślałem o tym długi czas
Nie ma gwarancji, że nie będę musiał przeżyć tego drugi raz
Więc idę dalej przed siebie, choćby mi pluli w twarz
Tylko dlatego, że im daję z mojej duszy kwiat
Czuję się, jakby ktoś mi robił głupi żart
Nie mam już siły się bronić, mogę się tylko śmiać
Wypluwam z siebie takie tony emocji, że pozostaje ze mnie tylko pusty wrak
I nie wierzę, że można mnie lubić za to, jaki jestem
Oduczyłem się ludzi, ucząc się wersów namiętnie
I prawie na zawołanie potrafię stworzyć im ścieżkę
Do sytuacji z ich życia, którą przeżyją beze mnie
To nie talent, a zboczenie jest
Więc nie wisi u mnie na ścianie żaden ten platynowy śmieć
Wszystkie dowody uznania chowam głęboko gdzieś
Nikt ich nie odnajdzie, wszystko ma strony dwie
Naprawdę chcesz do mojej głowy wejść? Zrobić trochę zdjęć?
Rozejrzeć się po obcym ci świecie jak Holloway?
Zapytać mnie o koszta, jakie ponoszę
Gdy tworzę twoje ulubione CD?
To krew, pot i łzy, przyszłość, przeszłość i dziś
Wszystko jedno mi czy wyjdzie z tego mi hit
Ważne by wyszło ze mnie to i dało żyć
Choć bez tego, to wszystko to nic...

[Refren]
Niektórzy robią dobrą pensję na rapie
Karmią rodziny z tego. Piękne to bracie
Może i ja się na to kiedyś załapię
Ale od zawsze tkwię na innym etapie
Muzyka dla mnie jest legendą na mapie
I przebija moje serce jak rapier
Nie moja wina, że tak chętnie ten papier
Pije tę krew, która ze mnie kapie
Niektórzy robią dobrą pensję na rapie
Karmią rodziny z tego. Piękne to bracie
Może i ja się na to kiedyś załapię
Ale od zawsze tkwię na innym etapie
Muzyka dla mnie jest legendą na mapie
I przebija moje serce jak rapier
Nie moja wina, że tak chętnie ten papier
Pije tę krew, która ze mnie kapie
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Ostatni kawałek na „Zeus. To Pomyłka.” to wyznanie Kamila, w którym przyznaje, że nie do końca rozumie to, w jaki sposób odbierana jest jego twórczość. Zastanawia się tutaj nad tym, jak różny wydźwięk mają jego numery dla niego i jego słuchaczy, nie potrafiąc się nadziwić że zebrał wokół siebie tak wielką rzeszę zwolenników.

 

Tam gdzie fani widzą pełne mądrości życiowej kawałki, pozwalające zrozumieć w jakimś stopniu chaos, jakim jest nasze życie, tam Zeus widzi coś na kształt terapii dla samego siebie, sposób na wyrzucenie z własnego wnętrza emocji, jakie towarzyszą mu przez życie. Kawałki, jakie tworzy autor nie są robione po to, by się podobały – dla niego to metoda na lepsze zrozumienie samego siebie, na wykrzyczenie własnych problemów, opisanie wewnętrznych przeżyć.

 

To, że inni mogą postrzegać go jako gwiazdę, jako kogoś, kto prowadzi niesamowite życie jest dla niego abstrakcją. Cały ból, jaki wylewał się z niego na wcześniejszych płytach to uczucia, które rzeczywiście tkwiły w Zeusie, a problemy jakie poruszał dotyczyły go osobiście. Nie ma się więc co dziwić, że do teraz autor dziwi się, słysząc że ktoś może mu zazdrościć kariery. Widzimy tylko sławę i status, jaki Kamil osiągnął przez lata – zapominamy jak wielkim cierpieniem to wszystko okupił i w ilu naprawdę ciemnych sytuacjach znajdował się po drodze.


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Utwory na albumie Zeus. To Pomyłka.
1.
189
2.
49
3.
48
4.
43
5.
41
8.
24
9.
20
10.
20
11.
20
14.
17
Najpopularniejsze od Zeus
Polecane przez Groove
Popularne teksty