10,000 Maniacs
10,000 Maniacs
10,000 Maniacs
10,000 Maniacs
10,000 Maniacs
Ten tekst piosenki to brutalna i bezlitosna krytyka kolonializmu, ukazana przez pryzmat historii ludzkiego cierpienia, chciwości i wypaczonej ciekawości. Rozpoczyna się symbolicznym obrazem "olbrzyma" – uśpionej ziemi, która przez wieki istniała w spokoju, dopóki nie została „obudzona” przez białego człowieka, który ogłosił, że to właśnie tutaj odnajduje swój Eden. Od tego momentu rusza fala „odkryć”, ekspansji i przemocy – nie w imię poznania, lecz dla chwały, korony i własnych mitów o bohaterstwie. Ironia jest tu głęboka: bohaterstwo mierzone jest nie szlachetnością, lecz czasem spędzonym w „ziemi pełnej nienawistnej nienawiści”.
Dalsze wersy pogłębiają tę narrację, pokazując dramaty niewolnictwa, religijnego przymusu i rzezi. Misjonarze „dawali życie w liczbie niepoliczalnej”, aby „czarne owce weszły do owczarni” – ukazując, jak przemoc i dominacja były maskowane płaszczem wiary. Ludzie byli „schwytani jak bydło”, rozebrani, sprzedawani, pędzeni na statki – nie jak istoty ludzkie, lecz jak towar. „Ciekawość” – która w dziecięcej wersji uchodzi za wartość – tu staje się przeklętą siłą napędową: to ona „zabiła najlepszych z nich”, odebrała godność, wymazała z historii całe kultury i ludy.