Ciągle pada
Czerwone Gitary
Album: Rytm Ziemi
Gatunek: Rock, Alternative Rock, Polski Rock, Bigbit
Czerwone Gitary - Zespół Czerwone Gitary został założony przez Bernarda Dornowskiego, Jerzego Kosselę, Krzysztofa Klenczona, Seweryna Krajewskiego, Jerzego Skrzypczyka, Henryka Zomerskiego 3 stycznia 1965... Czytaj wiecej
4k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
Ciągle pada! Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby,
Mokre niebo się opuszcza coraz niżej,
żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie. A ja?
A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę,
Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople,
patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to nic.

Ciągle pada! Ludzie biegną, bo się bardzo boją deszczu,
Stoją w bramie, ledwie się w tej bramie mieszcząc,
ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze. A ja?
A ja chodzę, nie przejmując się ulewą ani spiesząc,
Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą,
ze złożonym parasolem idę pieszo, o tak!

Ciągle pada, alejkami już strumienie wody płyną,
Jakaś para się okryła peleryną,
przyglądając się jak mokną bzy w ogrodzie. A ja?
A ja chodzę w strugach wody, ale z czołem podniesionym,
Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni,
idę niby zwiastun burzy z kwiatkiem w dłoni, o tak.

Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa,
Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa,
liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze. A ja?
A ja chodzę i niestraszna mi wichura ni ulewa,
Ani piorun, który trafił obok drzewa,
słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa.

Uuu...
Uuu...
Uuu...
Uuu...

Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa,
Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa,
liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze. A ja?
A ja chodzę i niestraszna mi wichura ni ulewa,
Ani piorun, który trafił obok drzewa,
słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa.



Uuu...
Uuu...
Uuu...
Uuu

Ciągle pada...
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Deszczowa piosenka z repertuaru Czerwonych Gitar. Nagrany w 1974 roku przebój jest prostą, jednoznaczną opowieścią o obfitych opadach i tym, co wiąże się z deszczową pogodą. Narrator piosenki opisuje mokry świat, w którym ulicami płynie rzeka stworzona przez opady. Obserwuje ludzi, opowiada o ich zachowaniach i przyzwyczajeniach. 

 

Krajewski zdaje się być tutaj niemym obserwatorem, który gdzieś z okna swojego domu spogląda na ulicę. Widzi wszystkich tych, którzy uciekają przed deszczem, przeskakują kałuże, boją się wody. Sam nie rozumie skąd ten lęk przed naturą, przed samą wodą. To właśnie można rozumieć jako swoiste drugie dno tekstu - dlaczego ludzie tak boją się tego, co naturalne, prawdziwe? - zastanawia się wokalista. 

 

Nagle i on wychodzi z domu - nie jest mu straszna ani wichura, ani ulewa. I wciąż patrzy na ludzi i ich deszczowe zachowania. Tam, gdzie inni uciekają, on kroczy powoli. Wczuwa się w deszczową atmosferę, chłonie świeże powietrze i czyni socjologiczne obserwacje. 

 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Najpopularniejsze od Czerwone Gitary
Polecane przez Groove
Popularne teksty