Psychodela
Kaliber 44
Album: Księga Tajemnicza. Prolog
Data wydania: 1996-01-01
Gatunek: Rap, Polski Rap
Tekst: Abradab, Joka (PL), Magik, Rahim, B.U.C., Matho Radamez, Aneta Karkus
Kaliber 44 - Grupa powstała w 1994 roku w Katowicach z inicjatywy nastoletnich raperów, braci Michała Martena znanego jako „Ś.P. Brat Joka” i Marcina Martena... Czytaj wiecej
4k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Verse 1: Magik]
Witaj skurwielu człowieku, Ty stoisz nagi
Nagi Twój umysł wśród Pierwszej Bramy Do Świata Magii!
Dzień dobry stary, hokus - pokus, czary - mary
Nasz styl sprawia dziś, że już jesteś zaczarowany
Punkty magii, poziom mocy, sprawdzam czar i rzucam!
Błyskawicznie setki iskier wypuszcza ma
Różdżka na Ciebie
Ubiwszy-biwszy, czyżby?
Dźwięk jak każdy inny - niby
Jednak jesteś jakiś dziwny!
Przybliżyć? Jasne! To jest Twój pierwszy krok!
Otworzyłeś dziś stronice Księgi Tajemniczej
To był szok!

[Verse 2: Matho RaDamez]
Moje myśli, słowa są szalone
Me marzenia w kaftanie uwięzione
O kurwa mać, czy będą silne by się niego wyrwać? O tak!
Psychodelik, psychodeliczny styl
On zaczyna być mną, ja zaczynam być nim!
O Jezus Maria, jak mnie to rajcuje
Pojebią słowem myśli uwolnione!
Hej, człowieku, przemyśl to
Nasz szpital jest wolny, choć panuje tam tłok!
Jestem Macho - złodziej czasu
W mroku nocy, psychicznej niemocy
A czas tik, tik, tiki, tiki, tik, tak...
Tik, tik, tiki, tik, tiki, tik, tak!

[Verse 3: Joka]
To moja Pani stworzyła wiatr
Który pcha mnie do przodu na głębie oceanu!
Ja wierze mojej Pani, przestałem Wierzyć Panu
Ona dla mnie zatrzymała czas
Nie dostrzegłem tych lat, gdy stworzyła
Hardcore-psycho rap
Słona fala tekstu zalewa Ci mordę
W słońcu błyszczy miecz, ostatni wróg padł
Miecz i Magia, nie potrzebna mi jest tarcza
Mój styl - on nie zna obrony
Liczy się atak, ostatni wróg padł
Narodził się nowy! Ja go odnajdę! e!
Zakon Marii wchodzi w tłum!
I sztrumf, sztrumf, misia bela
Misia, Kasia, komfacela
Misia a, misia be, misia Kasia kom-fa-ce...
Wypadło na Ciebie!

[Hook: Rahim]
Psychodela, psychodeliczny styl
My walczymy dla niego, my walczymy wraz z nim! x4

[Verse 4: Jajonasz]
Metr, metr po metrze, krok po kroku
Ponad Twoim zrozumieniem, twarzą w twarz
Z przeznaczeniem Jajonasz - (Jajonasz na scenie)
Strażnik Bram wychodzi z mroku
I do boju! Sprawdź to, sprawdź MC
Jest czas, on nadszedł by zmierzyć się
Spójrz na mą zbroje, przenoszę
Tamten świat na ta stronę!
Błysk, dym! Brama stoi już otworem
Jestem gotów do walki! Pytasz czy nie brak mi odwagi
O nie!
Zakon Marii mknie jak rydwan po nieboskłonie
Sprawdź mój styl, Magiczna szkoła
Tajemnej Księgi pierwsza odsłona!
Nadszedł czas na skok w 97 rok!
Proszę o zbliżenie. Jajonasz na scenie, sprawdź to!

[Verse 5: Rahim]
Psy-Psychodela wyłoniła się nagle
Ja jestem Rahim, ja zostałem diabłem!
Me kły błyskają w mroku, wciągam powietrze
Już jestem w amoku!
Psychodela, ma Pani jedyna
Wdarła się w mą dusze i coś tam zostawiła
Poczułem energie i wiedziałem, że muszę
No właśnie!
Atak nastąpił błyskawicznie
Stworzyłem klimat mroku i zostałem mistrzem!
Ciemność ogarnęła nas
My jesteśmy Zakonem, my walczmy dla was!

[Verse 6: Abradab]
Czy chcesz stanąć ze mną w szranki?
Dobądź miecza i do walki!
Niech Zakon osądzi, kto najlepszy jest!
Ten, kto pozna moc mej Magii
I psycho styl - on dodaje mi odwagi i władzy!
Bo gdy nadchodzi MM
Jesteś tutaj nikim, nikim, jesteś tutaj
Błe-o-błe-o-błędem!
Niech powącha mój miecz MC (i poczuje ciężar)
Który jest na dnie!
Dnie, dnie, gdzie, gdzie, gdzie to jest
Gdzie to, to, ta... Aaaaa! Psychodela nie ma dna!

[Verse 7: B.U.C.]
Ja B.U.C. też jestem szalony
Całuje dłoń mej Pani, całuje dłoń mej żony
Psychodela - tak brzmi jej imię
Tylko ona mnie podnieca, tylko dla niej żyje!
A czas tik, tiki, tik, tik, tiki, tak!
Nasza grupa jest coraz bardziej zgrana!
Przykuta do muru, w mroku zaczajona
Ten czas, on płynie szybko!
Pękną łańcuchy, zdobędziemy to wszystko
Co od dawna w mózgach mamy urojone!
Psychodelicznym stylem rozbijemy waszą zbroję!

[Hook: Rahim]

Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Tytułowy zwrot „Psychodela” oznacza stan, w jakim znajduje się człowiek po zażyciu marihuany. Każdy z członków zespołu jest pod wpływem tego narkotyku. Czują się oni jak zaczarowani. „Trawka” przenosi ich do świata magii, gdzie ich myśli są szalone. Całe ich ciała i dusze mężczyźni oddają psychodelii.

 

Tekst utworu odnosi się również to kwestii psychozy, którą wywołują narkotyki. Niektórzy z członków zespołu nie radzą sobie z halucynacjami, które spowodowane są przez marihuanę. Istnieje wiele opinii, iż Magik popełnił samobójstwo, ponieważ nie radził sobie z tym stanem. Wiele osób uważa, iż przyczyna jego śmierci było uzależnienie od narkotyków.

 

Mężczyźni nazywają się Zakonem Marii, czyli grupą która regularnie pali marihuanę. Stwierdzają, że tylko ona może sprawić, iż są podnieceni i czują się dobrze. Narkotyk jest dla nich najważniejszy.


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Najpopularniejsze od Kaliber 44
Polecane przez Groove
Popularne teksty