Stacja Warszawa
Lady Pank

Twórz Groove z nami!
Wyślij okładkę tej piosenki!
Wysyłany plik musi być typu: png lub jpg. Żaden plik nie został wysłany. Dziękujemy za wysłanie okładki.
Gatunek: Pop
Lady Pank - Zespół Lady Pank został założony pod koniec 1981 roku przez dwóch byłych członków Budki Suflera – gitarzysty i kompozytora Jana Borysewicza oraz autora tekstów... Czytaj wiecej
4,1k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
W moich snach wciąż Warszawa
Pełna ulic, placów, drzew
Rzadko słyszysz tu brawa
Częściej to drwiący śmiech
Twarze w metrze są obce
Bo i po co się znać
To kosztuje zbyt drogo
Lepiej jechać i spać
Wszystko było by inne
Gdybyś tu była, ja wiem
Nie tak trudne i dziwne
Gdybyś tu była, ja wiem
Noce są zawsze długie
A za dnia ciągły szum
Mało kto to zrozumie
Dokąd gna zdyszany tłum
Wszystko było by inne
Gdybyś tu była, ja wiem
Nie tak trudne i dziwne
Gdybyś tu była, ja wiem...

Jeśli miłość coś znaczy
To musi dać znak
Kiedyś też zobaczysz
Powiesz mi tak:
Zniknie Warszawa
Tak jawa, jak sen
Życie to nie zabawa
Dobrze to wiem

W moich snach wciąż Warszawa
I do grosza wciąż grosz
Ktoś mi mówi: to Sprawa
A ja chcę uciec stąd
Wszystko było by inne
Gdybyś tu była, ja wiem
Nie tak trudne i dziwne
Gdybyś tu była, ja wiem

Jeśli miłość coś znaczy
To musi dać znak
Kiedyś też zobaczysz
Powiesz mi tak:
Zniknie Warszawa
Tak jawa, jak sen
Życie to nie zabawa
Dobrze to wiem
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Piosenka z tekstem Andrzeja Mogielnickiego wydaje się posiadać dwie warstwy.

 

W pierwszej mowa jest o Warszawie jako miejscu, którego mieszkańcy padają ofiarą pędu, zbyt szybkiego tempa życia oraz bezsensownej pogoni za sukcesem („mało kto to zrozumie / dokąd gna zdyszany tłum”). Stolicę naszego kraju tworzy zbiór anonimowych ludzi, którzy mijają się bezustannie, ale mimo to pozostają dla siebie obcy („bo i po co się znać / to kosztuje zbyt drogo / lepiej jechać i spać”). W realiach wyścigu szczurów brakuje miejsca na uczucia i empatię, zastępuje je obojętność, wyrachowanie i zazdrość („rzadko słyszysz tu brawa / częściej to drwiący śmiech”).

 

Druga warstwa mówi o miłości. Mężczyzna, z perspektywy którego napisany został tekst, wydaje się zagubiony w tym miejscu; jest ono dla niego „trudne i dziwne”. Tęskni za ukochaną, której bliskość pomogłaby mu uporządkować otaczający świat. Być może Warszawa i jej bezosobowy tłum stanowią barierę, oddzielającą ich od siebie? Kiedy zniknie, kiedy odnajdą się w tym mieście, wreszcie będą mogli być razem.


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Najpopularniejsze od Lady Pank
Polecane przez Groove
Popularne teksty