Lubię być sam
O.S.T.R.
Album: Podróż zwana życiem
Data wydania: 2015-01-01
Gatunek: Rap, Polski Rap
Producent: Killing Skills
O.S.T.R. - Pod pseudonimem O.S.T.R. (a także Ostry i Oster) kryje się polski raper, freestyle'owiec, muzyk i kompozytor Adam Andrzej Ostrowski. Muzyk znany jest także ze swojej działalności jako producent... Czytaj wiecej
3,8k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Refren]
You just can be flying...
From the sky...
You just can be flying...

[Zwrotka 1]
Nie ma nic jak wolność, całe moje życie misja Apollo
Wizja kosmos, to nie Biblia powiedziała mi jak wyjść na prostą
Klasy nie da Ci Montowt, unoszę się powoli do nieba jak concorde
Czas ucieka emocjom, nie dogonisz ich, nie do odtworzenia ciągłość
Lubię być sam, ja cisza wokół, ej niczym Minecraft
Odbywam podróż z ulicy do gwiazd, nikt nie dał tego mi, nie policzysz ran
Kiedy noc budzi neonami blask, niczym haj tworzę kolorami świat
Wiele barw, wiele zmian, wierze że wybrany szlak pozostawi tu po sobie
Dla pokolenia do podważenia skarb
Proszę Cię odpuść, rap kurwa mać dosyć złoci alfonsów
Nie moja kultura rajd, zyskiem osłów, urodziłem się w Polsce więc myślę po polsku
Kto okradł Ciebie i mnie, zabrał dzieciństwo ziemie i chleb
Historia wolisz nie wiedzieć wiem, gdy bezsilność doprowadza gniewem do łez
Lubię być sam, nikt nie pieprzy o czym mówię i jak
Czuje, że znasz cel tej treści, w sumie jak ja, w tłumie tych zdań
Ludzie i kraj, gatunek pierwszy, nadrzędnych spraw, od pieniędzy po krach
Od pretensji po płacz, od esencji po miał, od osiedli po Tadż Mahal
Lubię być sam

[Refren]

[Zwrotka 2]
Widzę błysk jak Wega, cztery pory roku, misja dla ziemian
żeby żyć jak She-Ra, moje serce otwiera, nie religia [?]
Prosto na temat, mogę Ci powtórzyć, czas dorosnąć jak Lemar
Moje okno do nieba, chociaż skończę tu pewnie jak Apollo w [?]
Lubię być sam nie ma nic co może to zniszczyć
U-wierz mi brat, nie chce nic po koniec modlitwy
W reku arkan gotowa walka, pokolenie krwi gdy Ziemia to matka
Halo ziemia pułapka, tego nie widać w gwiazdach, lotu chwile jak Quantas
Oszczędź to nie istotne, każdy widzie siebie, ja też widzę ten prospekt
Proste, wole wyrocznie, Abraham Ci nie powie kto jest bogiem na ośce
Spokojnie, OSTRY w formie, choć liczą, że zginie jak z Coltu John Wayne
Jak z lolkiem [?] jak z [?], to co na górze atakuje najgłośniej
Lubię być sam, spokój i cisza plus trunek i blant, na ratunek plan
Na bloków ulice, jak ładunek barw, gdy próbujesz wstać
I niepokój znika, w kapsule czas, jak przy skunie crack
Chwilę zatrzymać, nie myśleć, oddychać, przenika przez umysł i serce ciche
Lubię być tylko sam

[Refren]

[Zwrotka 1]

[Refren]

Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Piosenka, w której Adam opowiada o swoim życiu i podejściu do świata. Mówi o potrzebie samotności, odcięcia się od całego świata i wyciszenia. Jego życie jest podróżą, w której unosi się coraz wyżej i wyżej. Sukces nie przyszedł mu łatwo, teraz potrafi docenić to, co ma. A wszystko co ma osiągnął dzięki muzyce. Przemierza w samotności wszystkie muzyczne krainy i odkrywa to, co kocha.

 

Porównuje tutaj swojego życie do misji Apollo – podobnie jak ten kosmiczny statek, tak i on, unosi się w przestworza, bardzo wysoko. Jego podróż jest podróżą metaforyczną. Z każdym dniem osiąga coraz więcej w swojej karierze. Droga, którą podróżuje jest drogą rapu – choć nie jest łatwa, to jedyna jakiej pragnie. Dzięki muzyce od dziecka mógł sięgać gwiazd, muzyka dawała mu wyzwolenie, marzenia.

 

O.S.T.R mówi o swoim spojrzeniu na rap jako taki, chce tworzyć muzykę z przesłaniem, które będzie aktualne też dla kolejnych pokoleń. Ma dosyć pseudo-raperów, obsypanych złotem, którzy opowiadają o błahostkach. On ma inne podejście, chce robić coś ważnego. Co ciekawe, muzyk odnosi się też do historii Polski – często okrutnej, krzywdzącej dla narodu. I podkreśla swoje pochodzenie i dumę z bycia tym, kim jest.

 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Najpopularniejsze od O.S.T.R.
Polecane przez Groove
Popularne teksty