Spowiedź
O.S.T.R.
Album: Życie po śmierci
Data wydania: 2016-02-26
Gatunek: Rap
Producent: Killing Skills
O.S.T.R. - Pod pseudonimem O.S.T.R. (a także Ostry i Oster) kryje się polski raper, freestyle'owiec, muzyk i kompozytor Adam Andrzej Ostrowski. Muzyk znany jest także ze swojej działalności jako producent... Czytaj wiecej
10,2k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Zwrotka 1: O.S.T.R]
Obiecałem Tobie szczęście, że spowolnię tempo świata
Gdybym mógł zjadłbym Twe serce
#MelchiorHedloff #psychopata
Minuta z Tobą jak wieczność, wiesz, to nieśmiertelność zasad
Jakbyś mi wlała przez wenflon do krwi bezpośrednio prasad
Ponoć za wysoko latam trzymając Ciebie za rękę
Jakby Ziemi grawitacja wyrzucała nas w powietrze
Poszerzałaś horyzonty, jakby były naszym miejscem
Zabrałaś najlepsze lata mi, nie chce już ciebie więcej

[Chorus 1: Sacha Vee]
There was a time you said you really love me
You turned every stone that you could just to know that you got me
Then I find I'm not your one and only
Someone's been singing your name when I know that it wasn't me

[Zwrotka 2: O.S.T.R]
Odebrałaś mi umysł, upozorowana prawda
Z Tobą odwiedzałem chmury, myśląc o podroży w gwiazdach
Czując zapach Twojej skóry, przesiąknęłaś mnie jak magia
Nie mogłem od Ciebie wrócić, w głowie chroniczna abazja
Zabrałaś mi wszystko, prawie wszystko
Wmawiając że świat bez ciebie pewnie byłby daltonistą
Nie połączyły nas słowa, przypadkowa okoliczność
Trzymając Ciebie w ramionach biegłem w obcą rzeczywistość

[Chorus 2: Sacha Vee]
You keep on running running by
Can’t catch ya running running by
I need ya but you make me cry
So I’m going to fly on run on by

[Zwrotka 3: O.S.T.R]
Wpatrzony bezgranicznie w żywą zieleń Twoich oczu
Bez ciebie nie mogłem istnieć jakby dwoił się niepokój
Serce miało spłonąć żywcem zamieniając myśli w popiół
Jakbyś odcięła mi wyjście z piekła płonącego bloku
Nie chcę słuchać twych obietnic, czas na spokój
Miałaś zbawić mnie nie zabić, zamieniony w szafran krokus
Ślepa miłość jasnych odczuć wiedz, że jestem gotów
Więc uciekam, nie chce słyszeć więcej rytmu twoich kroków

[Chorus 1: Sacha Vee]
There was a time you said you really loved me
You turned every stone that you could just to know that you got me
Then I find I'm not your one and only
Someone's been singing your name when I know that it wasn't me

[Chorus 2: Sacha Vee]
You keep on running running by
Can’t catch ya running running by
I need ya but you make me cry
So I’m going to fly on run on by

Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Piosenka, w której O.S.T.R rozlicza się ze swoim dotychczasowym uwielbieniem dla marihuany, która dotąd pełniła w jego twórczości raczej chlubną rolę. Jak sam podkreślał, pomagała mu tworzyć, odstresować się, zapomnieć o problemach. Tutaj po raz pierwszy mówi wprost o złych stronach narkotyku i sposobie w jaki działa na organizm, uzależnieniu od niej i roli jaką odegrało w chorobie jego płuc.

 

Adam opowiada w tekście piosenki o marihuanie, do której zwraca się niczym do uwielbianej kochanki. Dwuznaczność jego słów jest bez wątpienia zamierzona – raper chce pokazać jak dalece uzależnienie wkracza w nasze życie, jak miesza hierarchię, jak zmienia nasze życie i podejście do świata. Widzi jak dotąd traktował narkotyk – jako coś dobrego, co pozwalało mu „zwolnić tempo świata”, zapomnieć o problemach.

 

Jednak nagle utwór zmienia swój wydźwięk i ton uwielbienia przechodzi w jednoznaczną zapowiedź, że raper nie chce więcej marihuany w swoim życiu – to ona zabrała mu najlepsze lata, odebrała umysł, zdrowy rozsądek. Piosenka, jak sam tytuł wskazuje, naprawdę stanowi spowiedź artysty, w której jednoznacznie i bez ogródek mówi o swoim uzależnieniu i żalu z powodu wszystkich zmarnowanych przez marihuanę chwil. Już teraz wie, jak lekkomyślne było jego postępowanie, jak wiele sobie wmawiał. I ten tekst stanowi symboliczne zerwanie, rozstanie z kochanką, z którą związek prowadził go na manowce.

 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Najpopularniejsze od O.S.T.R.
Polecane przez Groove
Popularne teksty