Viking Death March
Billy Talent
Album: Dead Silence, Hits
Gatunek: Rock
Billy Talent - Zespół powstał w 1993 roku w Mississauga, w Ontario i istniał niemal dekadę zanim osiągnął sukces medialny. Jego członkowie spotkali się w szkole średniej O... Czytaj wiecej
1,3k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
Down, let's take it down
Raise up the heads on a stake
We will show no mercy
On evolution's mistake

Change, will have to wait
If we can't decide on a fate
Self appointed prophets
On a doomsday charade

You preach about love
And teach about faith
But all your beliefs
Are still rooted in hate

[Chorus] x2
Crosses still burn, axes still fall
And down on your knees, you just don't look so tall

Stop, punch in the clock
Punch it with all of your rage
Put the men in office
For a minimum wage

Rats, fighting for scraps
Siphon the gas from your tank
Left your pockets empty
As they laughed at the bank

They speak about trust
But make no mistake
They're shaking your hand
While they spit in your face

[Chorus] x2

Now, the time is now
We can still turn it around
Raise your voice like a weapon
'Til they fall to the ground

Light, let there be light
Without a shadow of doubt
We will fight tooth and nail
Until salvation is found

So how can you look
The world in the eyes
When all we can see
Is corruption and lies

Down on your knees, you don't look so tall
Down on your knees, you don't look so tall
Crackin' the whip on the backs of the poor
We asked you to stop but you still wanted more
The blood on your hands left a trail as you crawl
Down on your knees you just don't look so tall!

[Chorus] x3

Crosses still burn, axes still fall
Open your eyes and the empire falls!
Polskie tłumaczenie
Tekst stworzył(a)
Obalmy, obalmy ich
Wrzućmy ich głowy na stos
Nie okażemy litości
Pomyłce ewolucji

Zmiana będzie musiała zaczekać
Jeśli nie możemy decydować o losie
Samozwańczych proroków
I komediowym końcu świata

Prawicie kazania o miłości
I nauczacie o wierze
Ale wszystkie wasze wierzenia
Nadal opierają się na nienawiści

[Refren] x2
Krzyże wciąż płoną, topory wciąż opadają
Klęcząc, nie wyglądacie już na takich ważnych

Zatrzymaj się, uderz w zegar
Uderz z całą swoją wściekłością
Ludzie poupychani w biurach
Pracujący za marne grosze

Szczury walczące o ochłapy
Spuścili benzynę z twojego baku
Zostawili cię z pustymi kieszeniami,
Sami śmiejąc się w banku

Mówią o zaufaniu lecz nie daj się zwieść
Podają ci rękę, jednocześnie plując ci w twarz

[Refren] x2

Teraz! Nadszedł ten czas
Wciąż możemy to odkręcić
Podnieście głos jak broń
Aż upadną na ziemię

Światłość, niech stanie się światłość
Bez cienia wątpliwości
Będziemy walczyć czym się da
Aż będziemy ocaleni

Jak możecie patrzeć
Światu w oczy
Kiedy wszystko, co widzimy
To korupcja i kłamstwa

Klęcząc, nie wyglądacie już na takich ważnych
Klęcząc, nie wyglądacie już na takich ważnych
Łamiących bat na plecach biedaka
Prosiliśmy was, byście przestali, lecz wciąż chcieliście więcej
Krew na waszych rękach zostawiła ślad gdy się czołgaliście
Klęcząc, nie wyglądacie już na ważnych

[Refren] x3

Krzyże wciąż płoną, topory wciąż opadają
Otwórzcie oczy a imperium upadnie!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Piosenka wyraźnie opowiada o społeczeństwie. Pokazuje jego obecny stan i przedkłada wszystkie dowody dlaczego taki stan rzeczy ma miejsce. Każdego dnia maszerujemy w nicości, tylko po to, aby wyzysk, któremu się poddajemy, nabijał kieszeni chciwym kapitalistom.

 

 

Zostaliśmy przekształceni w konsumentów i społeczny zlepek, bezbarwną i nierzadko bezmózgą breję, która została totalnie pozbawiona potencjału. Istnieje wiele wspaniałych muzyków, którzy pracują w sklepach na rogu, mnóstwo wielkich artystów gnijących jako nauczyciele w szkole. Ben Kowalewicz mówi, że powinniśmy to zmienić, nie mając litości dla tych, którzy nas do tego zmusili i jeszcze płacą minimalną stawkę.

 

Staliśmy się również apaycznii wobec innych. Oczywiście, wciąż jest też wiele osób twierdzących, że drogą do stworzenia lepszego świata jest troska o innych, jednak nadal istnieje też wiele ludzi, którzy nienawidzą wszystkiego wkoło - dnia pracy, szef, czy nawet ktoś im się nie podoba, zamiast próbować poznać go, a nawet starać się polubić tę osobę. Problem jednak polega na tym, że raz wrzuconym i pochłąniętym przez tryby konsupcjonalnej i korporacyjnej machiny, bardzo trudno z niej wyjść.

 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Najpopularniejsze od Billy Talent
Polecane przez Groove
Popularne teksty