Joanna Newsom
Joanna Newsom
Joanna Newsom
Joanna Newsom
Joanna Newsom
Piosenka to intymna, szczera refleksja nad wstydem, żalem i przemijaniem miłości. Bohaterka przyznaje: „Jeśli mam pół dnia przestrzeni, wstydzę się połowy rzeczy, które mówię. Wstydzę się, że tak skończyłam. Pragnę zadośćuczynić" – ale to nie robi różnicy, nikt nie słucha, listy grzechów i uroczyste śluby nie zdobywają przyjaciół. Jest stara sztuczka, gdy światło i wino spiskują, by myślała, że jest w porządku – nie jest, ale ma połowę umysłu, by może jeszcze tam dotrzeć.
„Gdy niebo różowieje w Paryżu, czy myślisz o dziewczynie, która tańczyła? Gdy ujmowałeś jej ruch w dłoniach, mówiąc 'tego nie zapomnę'?" – pytanie do byłego kochanka o pamięć, o to, co zostało z tamtej miłości. „Co stało się z mężczyzną, którym byłeś, gdy kochałeś kogoś przed nią? Umarł? Czy gdzieś daleko przetrwa?" – głębokie pytanie o tożsamość i jak miłość nas zmienia. „Nasze życia przychodzą łatwo i trudno, nosimy je jak talię kart – niektórych nie używamy, ale nie wyrzucamy, trzymamy na czarną godzinę". Piękna metafora życia jako talii kart – niektóre wspomnienia, tożsamości, miłości trzymamy w rezerwie, nawet jeśli ich nie używamy.