(n1nth)cloud
(n1nth)cloud
(n1nth)cloud
(n1nth)cloud
(n1nth)cloud
Ten tekst to gorzka obserwacja świata opartego na strachu, pieniądzu i iluzji sukcesu. Podmiot mówi o życiu w cieniu „piramid”, niskopłatnych prac i pogardy ze strony systemu, który nagradza pozory zamiast realnej wartości. Pojawia się wątek wykorzystywania innych, kupowania rozwiązań pieniędzmi i moralnego zepsucia, które prowadzi ludzi na samo dno. Jednocześnie jest tu bunt — brak zgody na cofanie się, na ciągłe wątpienie w siebie i życie według cudzych zasad.
Druga część pogłębia konflikt wewnętrzny: między ucieczką a konfrontacją, chaosem a fałszywym „porządkiem”. Ludzie szukają wiary, oddając się demonom, gonią marzenia, choć boją się prawdy. Podmiot chce wyrwać się z tego świata, „opuścić ciało”, bo widzi, że społeczeństwo zgubiło drogę powrotną. Chaos staje się paradoksalnie bardziej uczciwy niż obłuda — nawet „chaos w niebie” wydaje się lepszy niż życie w kłamstwie. Motyw spłaconej karmy i wychodzących na jaw szkieletów podkreśla nieuchronność rozliczenia: grzech zawsze stoi tuż za światłem.