Art. 258
PRO8L3M
Album: PRO8L3M
Gatunek: Polski Rap
923
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Intro]
- Ale leje. Ty, a co z tamtym co zalega?
- Którym?
- No ten łeb, co zalega od dwóch tygodni
- A, no ten. No co? Cały czas kręci, że zgubił
- A wyświetla się na osiedlu coś?
- Co Ty! Telefon wysprzęglony. Siedzi pewnie na jakiejś melinie
- Aha
- Szybko pieniędzy nie zobaczysz, bo tam leży lepiej
- A wiesz ile?
- Mordo, tam to już jest grubo
- Dobra chuj w te parę złotych, ale tamci to mu nie odpuszczą
- No na pewno i ma kurwa problem

[Zwrotka 1: Oskar]
Pierwszy krok łatwy, odbierz telefon - patent bezstratny
Pojawiają się przychylni, kobiet trochę też - tych płatnych
Potem jest krzyk trafny, potem jest wstyd adekwatny
Na szczycie jesteś swój - wsparty, spadek w dół jest prywatny
Może chodzi tu o flotę
W grę wchodzi od trzech do dziesięciu proces
Hurt, detal, procent
W schowku teleskop, mówisz: "Wolę to niż kosę"
"Jak czosnek?" - ubytki trwałe, ludzki wzrok jest wścibski stale
Sen płytki, lub wcale
Wiedza prawnicza - za to dychę, za to ćwiarę
Nałóg trzyma jak pijawka, spija krew zostają kłamstwa
Twarze znikają w odrywanych z nią plastrach
Słyszałeś co obiecał? To sprawdź za kwadrans
Opowiadania to nie prawda; Chwalą się? Nie widzieli bagna
Ci co wiedzą swoje, siedzą cicho
Wartość słów tych co krzyczą głośno - żadna
Wszyscy ten mamy syndrom - chcesz cyfry i ulegasz cyfrom
Ale gdy słyszę: "to uliczna jest charyzma"
Ej, pędzą cię jak bydło
Sprytni mają świeższe audi, w swej willi mają grzeszne panny
Ich cycki mają lepsze kształty, ci zwykli dostają większe pajdy

[Refren: Oskar](x2)
To co miało wartość dawno umarło
A ten żart co masz go za sukces o kłamstwo oparto

[Zwrotka 2: Oskar]
Czyli to jest to życie z którego będę dumny?
Szklanki pełne wódy
Awantury, hajs zgubny, pewnie, że brudny
Szluga odpalam, ktoś o nowych sprawach
Coś o kilogramach, coś o pannach, coś o nominałach
Ten pił, potem szalał, ej, chyba nie skończą zanim zjaram
Jakby gadka o tym co jest chore baniak oczyszczała
Chuj mnie to wszystko obchodzi, robię swoje od narodzin
Wytrzymują tylko wirtuozi
Dziwne, że życie ma smak tych ostatnich kilku godzin
Generalnie myśli o tym cyrku daje się pogodzić
Jednak kiedy walczą ze mną, nie wołam pomocy
Bo przyznaję - robię błędy
Ej, kolejny dziś w nocy
Ścieżka dawno jest obrana, krecha dawno posypana
Chcesz brać przykład? (blau!) Rozpierdala cię ten granat
Wszedłeś? Bez odwrotu strefa
Chcesz skończyć? Tak się nie da
Ważne co, za ile i jaka cena
Uważaj co nawijasz, frajer zbiera jak antena
Nie ma snu jest przypał
Dziewczyna pyta, czemu budzę się, gdy oddycha
Nie mogę powiedzieć nic jej
Mówię, że to przez wódę jak dzisiaj
Chcieć więcej to rozumieć wstrząsy
Mieć więcej nie znaczy umrzeć w świecie słodszym
Wcześniej wydawało się, że warto za te sztosy

[Refren: Oskar](x2)
To co miało wartość dawno umarło
A ten żart co masz go za sukces o kłamstwo oparto
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Sam tytuł tego kawałka już wskazuje na to, z czym będziemy mieć do czynienia. Art. 258 Kodeksu Karnego dotyczy udziału w grupie przestępczej i to właśnie ten temat jest poruszany tu przez Oskara. Dostajemy pozbawiony romantycznej otoczki, przyziemny i cyniczny obraz gangsterskiego świata.

 

Autor wciela się tutaj w człowieka, który przeniknął do tej rzeczywistości, stając się poważnym graczem i prezentuje tutaj drogę, jaką przebył. Zaczęło się w miarę niewinnie – pierwsze telefony, rozprowadzanie narkotyków. Szybki przyrost kasy jednak zaczął zachęcać do coraz większego zaangażowania, zaczęła się więc hurtowa dilerka i pięcie się coraz wyżej w przestępczej hierarchii. Wraz z pozycją dochodzą jednak kolejne kłopoty, a długie obcowanie z ciemną stroną ludzkiej natury pozostawia ślad, którego nie da się łatwo wymazać. To, co wcześniej było sposobem na szybkie pieniądze teraz zmienia się w źródło trudności, spędzające sen z powiek i napełniające paranoicznym strachem o własne życie.

 

Pojawia się obsesyjne poczucie bycia śledzonym, brak zaufania do najbliższych, a to z kolei prowadzi do coraz to bardziej destrukcyjnych sposób na wyładowanie wewnętrznego napięcia. Ze zwykłego człowieka nie pozostaje nawet ślad, a zamiast tego zostaje tylko zdeprawowany, zniszczony i pozbawiony ludzkich emocji potwór, całkowicie zmieniony pod wpływem takiego stylu życia.

 

Autor na sam koniec przyznaje, że pieniądze, będące w końcu impulsem do wkroczenia w ten świat wcale nie są warte tego, co się z nim stało. Wpadł po uszy w bagno, z którego nie da się tak po prostu wyjść i już do końca będzie nosił na plecach ciężar, jaki z własnej woli wrzucił na swoje barki.


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Utwory na albumie PRO8L3M
1.
2,8k
2.
1,2k
3.
922
4.
889
5.
493
6.
480
7.
470
8.
401
9.
VHS
366
10.
351
11.
335
12.
268
13.
243
Najpopularniejsze od PRO8L3M
Polecane przez Groove
Popularne teksty