SB Maffija
SB Maffija
SB Maffija
SB Maffija
SB Maffija
Ten tekst to głęboko osobista spowiedź artysty, który pokazuje, jak wiele bólu, samotności i poświęcenia kosztowała go droga na szczyt. Nie ma tu pozy, nie ma blichtru – jest brutalna prawda o depresji, odrzuceniu, pracy ponad siły i próbie przetrwania w świecie, który często nie wyciąga ręki. Autor mówi o nocach na podłodze, o czekaniu na wyrok, o chwili, gdy wszystko mogło się skończyć, a lina i łzy były realną codziennością.
Jednocześnie to też manifest siły i lojalności – wobec siebie, rodziny, przyjaciół. Pierwsze duże pieniądze wydał na mamę i tatę, zatrudnia bliskich, bierze wszystko na siebie. Nie udaje, że było łatwo – każdy wers, każdy kawałek został wyszarpany miesiącami pracy, bez pomocy z zewnątrz, bez featurów, często bez wsparcia. Serce zastąpiła muzyka, a samotność zapełnił tekstami pisanymi w ciszy. To szczera opowieść o tym, że czasem za sukcesem stoi człowiek, który prawie się rozpadł – i tylko pasja go uratowała.