Ten utwór opowiada o letnim romansie pełnym intensywnych, ale ulotnych emocji. Narrator wspomina młodzieńcze czasy spędzone z osobą, która była dla niego wyjątkowa – nieco buntowniczą, ekscytującą i trudną do uchwycenia („Yeah, as a youngin', gravitated towards the misfits… Sittin' in your parents' attic gettin' stupid lit”). Wspólne chwile są pełne swobody, zabawy i wzajemnego przyciągania, ale jednocześnie narrator zdaje sobie sprawę, że są one krótkotrwałe, co podkreśla refren: „You and I momentary lovers / It always ends so quick, such a bummer”.
Całość utworu niesie nostalgię połączoną z lekko melancholijnym tonem – lato jest tu symbolem chwili szczęścia, które prędko przemija. Motyw powtarzający się w post-chorusie „Ah, I hope it doesn't” wyraża pragnienie, by te ulotne doświadczenia trwały dłużej, mimo świadomości, że z czasem każdy letni romans dobiega końca. Tekst celebruje piękno chwilowych uczuć, jednocześnie ukazując ich nieuchronną przemijalność.