Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Grymas losu
Bisz / Radex
Album: Wilczy humor
Gatunek: Rap, Hip Hop
255
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Zwrotka 1]
Pytał się siebie, czy to on nagrał?
Bo często czuł się jakby wszystkich nabrał
Najtrudniej znosił przede wszystkim aplauz
Bo za co klaszczą? Dla kogo klaszczą? Dla Jarka!?
I wydawało mu się podejrzane to
Musi być w tym jakieś drugie oszukane dno
I jak królika w cylindrze magika
W końcu go wygwiżdże kapryśna publika
Kiedykolwiek ktoś prosił o autograf
Każdy mały podpis przybliżał go do dnia
W którym tysiąckrotnie powtórzona farsa
Zaczęła z wierzchu wyglądać jak prawda
I cały czas większość ludzi
Myślała z naiwnością, że on musi to lubić
I lubił, lecz powtarzana często przyjemność
Tak szybko zamienia się w codzienną przyziemność
I jak tłum cię nie kocha – mniejsza za co
Nie ma co strzelać focha – rap jest pracą
A jeśli tylko to potrafisz robić dobrze
To więcej – jest to twój pieprzony obowiązek

[Refren]
Nigdy nie wiesz
Czy los się śmieje do ciebie czy z ciebie
Wszystkie znaki na ziemi i niebie
To kropki... kurzu... łączone... przez... przewiew
Co możesz zrobić? Otworzyć drzwi, okna
I patrzeć przed siebie i łapać kosmiczne okazje
I lepiej nie pytać czy warto?
Warto?

[Zwrotka 2]
Kto by pomyślał, w tunelu bez wyjścia, ta odległa iskra - co to?
Nie miał już siły na kolejny impas, a jednak chciał wytrwać - po co?
Po roku w tym samym miejscu tę iskrę trzymał już w rękach - złoto
Dla wszystkich był jak zwycięzca, lecz w hotelach lustra pytały - kto to?
Wielu ojców ma sukces, tłumy jakby same siebie wydostały z mroku
Lubią przejrzeć się w błysku, i starczy, był chwilę każdym - Bydgoszczanin Roku
Śmiech miesza się z dumą, gdy jesteś na fali i niesie cię vox populi
Lecz on chciał nurkować głęboko, poławiać perły, wierny głosowi swej sztuki
Spotkał paru frajerów po drodze i niestety każdy był górą
Więc może to on jest frajerem, a oni? - daleko zaszli, jak drzazgi za skórą
Wciąż trzyma się ludzi, co nie myślą, że jesteś głupi, gdy trzymasz się zasad
Wciąż nie wszystko można tu kupić, i choć sam ma długi, to pamiętaj - będzie je spłacać
Tak żyć to sztuka, a los nie rozpisał mu jej tu na byle pięć minut
Kolejne akty znajome fakty ukazują od boku, od tyłu
Wokół życie to teatr, więc może w teatrze jest życie prawdziwe? - szukaj
Bo gdy rzeczywistość jest sztuczna jak dzisiaj, to znów jakby żywiej oddycha sztuka
Sztuka. Sztuka?
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Piosenka jest opowieścią o zaskakującym dla Bisza sukcesie, który odniósł. W jej tekście próbuje uporać się ze swoimi wątpliwościami, wyjaśnić samemu sobie dlaczego udało mu się wybić, dlaczego jego muzyka w ogóle się komuś spodobała. Mówi o sobie jako zwykłym człowieku, któremu udało się znaleźć niszę, coś, co kocha i w czym się spełnia.

 

Jednocześnie czuje się jako oszust, ktoś, komuś „udało się” – przypadkiem, niesłusznie. Nie ceni siebie tak wysoko, jak cenią go inni. Oklaski zachwyconej publiczności odbiera jako policzek. Nie wierzy w to, że ktoś mógłby szczerze oklaskiwać jego twórczość.

 

Jego sukces jest więc tylko tytułowym „grymasem losu”. Bisz nie wierzy w to, że jego muzyka naprawdę jest wiele warta. Nie ma w nim poczucia wyjątkowości, wciąż szuka dziur w swoim życiu, wciąż doszukuje się ironii losu w swoim sukcesie.


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Utwory na albumie Wilczy humor
2.
925
3.
586
4.
451
7.
382
8.
362
9.
254
10.
229
11.
223
Najpopularniejsze od Bisz / Radex
Polecane przez Groove
Popularne teksty