Lamb of God
Lamb of God
Lamb of God
Lamb of God
Lamb of God
"Devise/Destroy" to piosenka wydana 13 marca 2026 roku w ramach dziesiątego albumu studyjnego amerykańskiego zespołu metalowego Lamb of God. Wydawnictwo noszące tytuł "Into Oblivion" ukazało się za pośrednictwem wytwórni Epic Records. "Devise/Destroy" to utwór o cyklu, który definiuje ludzką cywilizację – niekończącym się rytmie budowania i burzenia, tworzenia i unicestwiania, konstruowania i upadku.
Jednak w przeciwieństwie do analiz historycznych, które umiejscawiają ten cykl w siłach zewnętrznych (najeźdźcach, klęskach żywiołowych, siłach ekonomicznych), Lamb of God umiejscawia go w nas: w naszej "wrogości", naszej "negatywnej mentalności", naszym "egocentrycznym antidotum na spokój". Cykl nie jest czymś, co nam się przytrafia, jest czymś, czym jesteśmy.
Tytuł przedstawia binarność jako parę czasowników – wymyślać, niszczyć. Nie ma trzeciej opcji, żadnej alternatywy dla tej niekończącej się oscylacji. Budujemy tylko po to, by burzyć, tworzymy tylko po to, by konsumować, konstruujemy tylko po to, by burzyć. Utwór pyta „dlaczego”, a jego odpowiedź jest bezlitosna: ponieważ to właśnie wybraliśmy, tym się staliśmy, tym, czym nadal jesteśmy.
"Devise/Destroy" to piosenka o ludzkim wzorcu – niekończącym się cyklu budowania i niszczenia, który definiuje nasz gatunek. Tworzymy systemy, które stają się więzieniami, niszczymy to, co mogliśmy ocalić. Uzbrajamy język, budujemy niewolę, przygotowujemy katastrofę. Szanujemy okrutną władzę i ostatecznie giniemy z powodu tej ironii.
Tak na temat projektu wypowiedział się Mark Morton: "Dla mnie ten album to przestrzeń do kreatywnego oddychania i brak poczucia, że musimy podążać za trendami czy oczekiwaniami. To miłe uczucie być niezależnym od jakichkolwiek planów, poza skupieniem się wokół idei: 'Po prostu twórzmy muzykę, którą uważamy za fajną', od której tak naprawdę wszystko się zaczęło".
Randy Blythe dodał: "Bo właśnie tam zmierzamy. Ogólnie rzecz biorąc, album opowiada o postępującym i gwałtownym rozpadzie umowy społecznej, szczególnie tutaj, w Ameryce. Teraz akceptowalne są rzeczy, które jeszcze 20 lat temu przerażałyby ludzi".