Zach Bryan
Zach Bryan
Zach Bryan
Zach Bryan
Zach Bryan
Ten tekst to zapis wewnętrznego konfliktu człowieka rozdartego między oczekiwaniami świata a własną, nie do końca poukładaną naturą. Alkohol, trasa koncertowa, powtarzalność występów dla ludzi, którzy „nie obchodzą się” – wszystko to tworzy tło dla pytań o sens, dorastanie i odpowiedzialność. Narrator obserwuje, jak jego rówieśnicy „układają się”, trzeźwieją, zakładają rodziny, podczas gdy on wciąż tkwi w trybie walki: z sobą, z przeszłością, z rolą, jaką wypadałoby już dawno przyjąć. Motyw „work myself up an appetite” nie dotyczy jedzenia, ale emocjonalnego napięcia – życia na wysokim obrotach, prowokowania chaosu, bo tylko wtedy coś jeszcze czuć.
Drugi poziom utworu to strach przed powieleniem własnych schematów, szczególnie w roli ojca. Powracające pytanie o dzieci nie jest deklaracją egoizmu, ale aktem samoświadomości: „a co, jeśli nie chcę, żeby dorastały jak ja?”. To brutalnie szczere przyznanie się do własnych wad – impulsywności, agresji, skłonności do autodestrukcji – i do faktu, że sukces, scena i „fame and other corny shit” wcale ich nie naprawiają. Tekst nie daje rozwiązania, bo nie o nie tu chodzi; to raczej moment zawieszenia, w którym narrator widzi wyraźnie, że dorosłość nie polega na spełnianiu cudzych oczekiwań, ale na uczciwym spojrzeniu na to, kim się jest i jaką cenę się za to płaci.