Banicja
Bisz
Album: Wilk chodnikowy
Data wydania: 2012-01-01
Gatunek: Rap, Polski Rap
Producent: Pawbeats
2k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Verse 1]
Życie zawsze chciało więcej ode mnie
Niż ja od niego i to ono uczyniło mnie tym
Czym jestem i wiesz, że prędzej zdechnę
Niż zadowolę się niczym i odepchnę krzyż
Jestem ofiarą, która sama siebie składa w rymach
Szukam koryta, w którym osiądzie flow
Mojego życia potok wciąż się potyka
Nieustannie piersią wycierając dno
Nigdy nie wiedziałem co jest poezją
Próbuję tylko wytłumaczyć parę spraw
Wiem, że ból ma więcej imion niż jedno
I musisz go oswoić, kiedy zostajesz sam
Pieprzyć tępy pochód dni donikąd
Nigdy nie uwierzę, że jest sens w tym
Każdy z nas jest takim samym banitą
Niektórzy tylko padli I już się nie podnieśli
Nienawidzę ludzi za każde kłamstwo
Które musiałem połknąć, żeby teraz nim rzygać
Ale moje zimne oczy nie gasną
I wszystko, wszystko, dopiero się zaczyna
Nauczyłem się wiele, lecz nie od nich
Głos sumienia #filozof_Seneka
Tak naprawdę mój jest tylko chodnik
Na którym moja stopa miejsca nie zagrzewa
Jestem zgodny z czasem, nie miejscem
Każda sekunda znajduje mnie gdzie indziej
Ramiona otwarte ma tylko przestrzeń
I tylko jej krańce czekają, aż przyjdę
Gonię, a wszystko, co minione
W momencie wyboru zasklepia się jak blizna
Przeszłość jest mostem, który płonie
Przyszłość to wolność - świadoma banicja

[Bridge 1]
Mimo, że to tylko rzep na ogonie, to
Dopóki nie wypluję płuc – gonię go
Wiem, że nie chce mnie świat, go nie do-tyczy
To, co tylko dla mnie jest wszystkim
Lecz moje myśli jedynie wciąż do niej rwą
W niej zbiega się mój szczyt I moje dno
A jedyny mój możliwy koniec
To gdy własny ogon zaknebluje mi pysk i...
Przestanę wyć i uciekać
Przed tym głosem, który gna mnie na... krawędź
Za którą nie ma już... nic

[Verse 2]
Wiem, gdzie jest zapisany mój los
Wykwitły z bólu o marzeniach dziecka
I ciągle stamtąd dobiega mój głos
Pełen prostego pragnienia szczęścia
Wciąż chcę pokonać niemoc
Wobec świata, który łamie mi palce
Jego bezinteresowną przemoc
Która uczyniła mnie kaleką na starcie
Nawet sobie mogę powiedzieć: "Nie znasz mnie"
Wciąż tkwi kij w szprychach mojego życia
Tamto dziecko dzisiaj znowu nie zaśnie
Z twarzą w poduszce, próbując oddychać
Ile to już lat wciąż to samo
Stanowi moją siłę i największą słabość
Brutalnie walcząc, rozrywa tożsamość
I cokolwiek zrobię to zawsze za mało

[Bridge 2]
Mimo, że to tylko rzep na ogonie to
Dopóki nie wypluję płuc – gonię go
Wiem, że nie chce mnie świat, go nie do-tyczy
To, co tylko dla mnie jest wszystkim
Lecz moje myśli jedynie wciąż do niej rwą
W niej zbiega się mój szczyt I moje dno
Żeby móc być sobą zakląłem krąg samotności - banicji...

Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Życiowa opowieść, w której tekście Bisz przedstawia słuchaczom swoje spojrzenie na świat, mówi o swoich problemach i smutkach, które nim targają. Życie jest dla niego wędrówką, w której ma szansę dojść do czegoś, co da mu spełnienie. Sam poświęca się tak, jak tylko może - bierze na siebie odpowiedzialność za własne szczęście. Bo nikt inny nie zrobi tego za niego. 

 

Ludzie biegną przed siebie, opętani przez społeczne ramy i normy, do których chcą się dopasować. Nie mają czasu na przemyślenie swojego życia i zachowań. Taką postawę Bisz nazywa "tępym pochodem donikąd". Nie widzi w nim sensu, w ten sposób nie da się odnaleźć spełnienia. 

 

Nazywa ludzi banitami - wygnańcami z szczęśliwego świata. Niektórzy godzą się pozostać w piekle, inni - szukają drogi powrotnej. I walczą o siebie ile sił. Musimy sami znaleźć taką banicję, która da nam radość. Banicją przyszłość jest wolność, której tak bardzo się boimy. A tylko w wolności odnajdziemy siebie. Stamtąd wyruszymy dalej, ku spełnianiu marzeń. 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Utwory na albumie Wilk chodnikowy
1.
2k
2.
1,6k
6.
825
9.
518
10.
513
11.
333
12.
318
13.
278
15.
Zew
262
16.
245
18.
202
21.
133
Najpopularniejsze od Bisz
Polecane przez Groove
Popularne teksty