Indygo
Bisz
Album: Wilk chodnikowy
Gatunek: Rap, Polski Rap
1,6k
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Zwrotka 1]
Urodziłeś się królem, pokaż wszystkim koronę kłów
Berło pięści wznieś jak księżyc nad morzem głów
Twój tron nosisz ze sobą ciągle na spodzie stóp
Nie szata czyni króla, masz na sobie tylko spojrzeń rój
Niebo jest twoim dachem, orszakiem - ptaki o świcie
Błazny - masy dla ciebie jak ty dla nich, bo żyjesz poza ich pogonią I za czym
Za słoną cenę zapłaci każdy z nich, gdy obudzi się, za zasłoną nie ma nic
Poza spokojnym oddechem pierś bóstwa rozszerza się wszechświatem
Potem zapada się w punkt
Aby na nowo wziąć wdech I spokojnie się wzwyż wznieść –
Cichy proces, żaden wydumany big bang
Między ziemią a niebem jest człowiek
Z głową w chmurach stąpając twardo przewodzę
Przez moje życie tę siłę, która czyni ciężkość lekką
Baranek, który jest lwem, jestem piękną bestią
Zmieszaj najjaśniejszy błękit z jak najgłębszą czernią

[Refren]
Wszyscy, którzy wrócili z biegunów zawsze będą ze mną
Weź najciemniejszą czerń, zmieszaj ją z jasnoniebieskim
Wyzwolony od zwycięstw I klęsk obserwuj ich zmierzch w...
Indygo, indygo, indygo, indygo, indygo, indygo, indygo

[Bridge]
Gdy już nie wiesz dokąd iść, słuchaj krwi, która krąży w tobie
Daj się ponieść, daj się ponieść
W kolorze twojej krwi tkwi symbol i odpowiedź
Daj się ponieść, daj się ponieść

[Zwrotka 2]
Masz w sobie coś, co możesz pokazać tylko wybranym
Wciąż jest nas zbyt mało, by doprowadzić do zmiany
Lecz każdy z nas ma moc, by zacząć powoli
Wsączać łzy w serce skały, aby poruszyć monolit
Wiemy, że możemy sprawić, aby świat był lepszy
I kto musi wziąć na barki trud? Nowi architekci
My, bo tu miejsca dla nas brak wciąż
I gdy tylko chcesz otworzyć się, słyszysz, że masz się zamknąć
Lecz jeśli myśleli, że mogą kazać ci cokolwiek
Tylko ze względu na twoją słabość – biada im
Nauka dla ciebie I dla nich oby stąd wynikła:
Nie wszyscy jeszcze się poddali – chodnikowy wilk, brat!
Z otchłani bólu, rozpaczy, niewiary
Po szczyty nieba, zrozumienia, wolności i chwały
Stratowany fortuny kołem wiem jedno:
Że to odległość pomiędzy górą a dołem jest pełnią

[Refren]

[Outro]
Gdy już nie wiesz dokąd iść, słuchaj krwi, która krąży w tobie
Daj się ponieść, daj się ponieść
W kolorze twojej krwi tkwi symbol I odpowiedź
Włóż koronę, włóż koronę
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Koncepcja utworu oparta jest na teorii tzw. Dzieci Indygo, które - wedle New Age - mają rodzić się "naznaczone" specjalnymi umiejętnościami, zdolnościami i wyższym stanem świadomości. Mają pojawiać się na świecie po to, by przyspieszyć jego rozwój i przyczynić się do wprowadzenia świadomości społecznej na wyższy poziom. 

 

Zdaje się, że Bisz widzi takie dziecko w każdym człowieku. Nie trzeba być naznaczonym w jakiś specjalny sposób by dążyć do samorealizacji i próbować wejść na "wyższy poziom". Nie ma bowiem takiej siły, która mogłaby powstrzymać człowieka przed tym, by był sobą. Każdy z nas jest na swój sposób wyjątkowy - to nie kolor naszych szat świadczy o tym, kim jesteśmy. 

 

A królestwo swoje nosimy nieustannie ze sobą. Czekamy tylko na odpowiedni moment, by je zrealizować. Bo każdy ma coś, o czym marzy, jakiś cel, ambicję. I dla każdego ten wyższy stan świadomości jest czymś innym. 

 

Piosenka jest opowieścią o człowieku jako wyjątkowej istocie, która wraz z biegiem czasu uczy się życia i samego człowieczeństwa. A egzystencja to najbardziej paradoksalne zjawisko, w którym dobro i zło nieustannie się przeplata. Ambiwalencja ludzkiego życia czyni je właśnie takim - prawdziwie ludzkim. 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Utwory na albumie Wilk chodnikowy
1.
2k
2.
1,6k
6.
825
9.
518
10.
513
11.
333
12.
318
13.
278
15.
Zew
262
16.
245
18.
202
21.
133
Najpopularniejsze od Bisz
Polecane przez Groove
Popularne teksty