Niech czas stanie
Bisz
Album: Wilk chodnikowy
Gatunek: Rap, Polski Rap
Producent: Lenzy
682
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
Bisz... Lenzy...

[Verse 1]
Czekam aż deszcz zmyje ludzi z ulic
Czasem ciężko jest ludzi lubić
Czasem zbyt łatwo się zmulić, zgubić
Idę znów sam się rozpłynąć wśród dymu i rozmów
Czas musi minąć, lecz ja chcę paru minut wyjątku
Życie jest piękne i głupie
Jako to pierwsze je kocham, jako to drugie nie umiem
Nie umiem żyć, a jeśli tak, choćbym umiał wszystko, nie umiem nic
Jestem z tym sam i znów idę pić
Mam lipiec w kalendarzu, za oknem już październik
Wciąż nie mam na nic czasu i ciągle brak pieniędzy
To życie toczy się nie we mnie, lecz gdzieś naokoło mnie
Wszystko zmienia się, lecz u mnie tak na oko nie
Chcę móc się czegoś chwycić, lecz w każdej dłoni
Obok serdecznego palca jest ten drugi, który cię pierdoli
Zegar tyka, niesie czas do zabicia
Nawet jak nie chce się żyć bardziej nie chce się zdychać

[Bridge]
Być może ja inaczej czuję czas, kto wie?
Być może to ten świat szczuje nas, to wiem
Być może może być inaczej niż jest, czemu by nie?
Ale zawsze, kurwa, jakieś ale
Być może ja inaczej czuję czas, kto wie?
Być może to ten świat szczuje nas, to wiem
Być może może być inaczej niż jest, czemu by nie?
Ale trochę za szybko to wszystko

[Hook]
Niech czas stanie na minutę, gdy jest OK
Niech czas stanie na minutę, gdy jestem w niej
Niech czas stanie na minutę nad ranem
Gdy Bóg przechadza się światem, a ja palę szlug pijąc kawę
Niech czas stanie na minutę, gdy jest OK
Niech czas stanie na minutę, gdy jestem w niej
Niech czas stanie na minutę nad ranem
Gdy Bóg przechadza się światem, a ja, a ja...

[Verse 2]
Może uparcie tkwię w tym punkcie i jest tak
Że destyluję z czasu jedną sekundę, co przetrwa?
Chcę przerwać łańcuch, niemożliwe dla mnie
Tak samo jak to, że żyję, to że widzę, to że ginę, to że minę
Nie zbieram wrażeń, pierdolę wspomnienia
Mam ich tyle, że już dziś mógłbym spokojnie umierać
A jednak wciąż nie chcę, musi być coś jeszcze
Chcę rozewrzeć kleszcze, w czasie znaleźć przestrzeń
Nie kupię tego i dlatego mam gdzieś pieniądze
To niemądre - jak chcesz mieć gdzieś pieniądze, miej je na koncie
Ja już nie zdążę, myślałem, że pasja wystarczy
Ale pasja ma dwa znaczenia - mój szczyt, to szczyt czaszki.
Kminisz czy nie? To nie finisz, ty wiesz
To nie cynizm, znasz mnie, jestem żywy, tak jest, znasz ich
Oddaliby wszystko za pięć minut sławy, ja
Łapię prześwity wieczności między sekundami

[Bridge]
[Hook]

[Outro]
Niech stanie
Nie stanie, nie stanie
Nie, nie
Nie stanie, nie stanie
Niech stanie
Nie stanie, nie stanie
Nie, nie
Nie stanie, nie stanie
Niech stanie
Nie stanie, nie stanie
Nie, nie
Nie stanie, nie stanie
Niech stanie
Nie stanie, nie stanie
Nie, nie
Nie stanie, nie stanie
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Opowieść o życiu, które jawi się Biszowi jako pełne przeciwieństw i niezrozumiałe. W tekście piosenki raper dzieli się ze słuchaczami swoimi przemyśleniami na temat ludzkiej egzystencji, na temat tego, jak ciężko jest pogodzić się z losem i wciąż odważnie maszerować przed siebie. 

 

Życie, w jego mniemaniu, jest jednocześnie piękne i przerażająco głupie. Los płata nam figle, których nie potrafi zrozumieć ani zaakceptować. Dlatego jednocześnie je kochamy i nienawidzimy. Urok egzystencji kryje się właśnie w tej ambiwalencji, niezbywalnym absurdzie codzienności. 

 

Raper daje tutaj wyraz swojego rozgoryczenia i niepewności. Nie widzi szans na pogodzenie się ze światem w jego obecnej formie. Wytchnienia nie dostrzega ani w sobie, ani w innych ludziach, na których niejednokrotnie się zawiódł. Nie umiem żyć, powtarza raz po raz. 

 

Utwór staje się więc pretekstem do głębokiej analizy egzystencji w jej wielu wymiarach, w jej paradoksach i okrutnym pięknie. Nikt nie ma wpływu na to, jaki los go spotka, nasze manewry mogą tylko nieznacznie wpłynąć na przyszłość. Jesteśmy skazani na krążenie po świecie, w którym tak trudno znaleźć sens. Piękne chwile są tak krótkie, że nie zdążymy się nimi nacieszyć. A właśnie wtedy czas mógłby stanąć. Choć na minutę. 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Utwory na albumie Wilk chodnikowy
1.
2k
2.
1,6k
6.
825
9.
518
10.
513
11.
333
12.
318
13.
278
15.
Zew
262
16.
245
18.
202
21.
133
Najpopularniejsze od Bisz
Polecane przez Groove
Popularne teksty