Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Pollock
Bisz
Album: Wilk chodnikowy
Data wydania: 2012-01-01
Gatunek: Rap, Polski Rap
Producent: BobAir
768
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Verse 1: Bisz]
Na chuj mi rolex, atomowe zegary, budziki?
Teraz jest zawsze teraz, wystarczy umieć liczyć do zera
Ciężką nogę wbijam w podłogę, wbijam się w moment
Nie samochodem - korek zabiłby mnie. Myślą, że stoję
(Nie stoję…)
Zapierdalam we wszystkich kierunkach przestrzeni naraz
Chcą mi przestrzelić kolana
W urzędach i na wykładach, w kolejkach i na kazaniach
Ciśnienie rozpierdala mi łeb jak granat Robię „JEB! ZAMACH”
Ludzie mówią „weź się lecz się”, sam się weź się lecz się
Kurwa, co jeden lepszy ekspert pieprzy; ostracyzm
Osiem godzin dziennie robię te rapy
A oni mówią: „Weź się chłopie do pracy!"
Sam się weź się, odbij, mam najlepsze flow
By dać pojęcie im co mogliby mieć, gdyby umieli nadążyć
Psy nie mają za co gonić mnie, młode koty nie mają z czym
Daję ten polski syf, oni wstają śpiewają hymn
Rap gra to moja Eurydyka
Nie oglądam się, wyciągam ją z podziemia, nie na przypał
I nie poddam się choć mówią, że ten syf jest świeczki nie wart
Gdzie mam to co mówią? Wiesz, odpalam kandelabr
Światło! Nie będę ściemniać, że nie wiem, że zgasło już u wielu
Niosę je, nie sprzeniewierzę tej siły, wciąż mam w sobie rap zwierzę
Nie utrzymasz mnie na smyczy, lecz po pierwsze nie założysz jej

[Hook]
Wciąż napierdalam syf na kartki jak Pollock. (Pollock!)
Wciąż napierdalam syf na kartki jak Pollock
Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą
Wciąż napierdalam syf na kartki jak Pollock. (Pollock!)
Wciąż napierdalam syf na kartki jak Pollock
Nie rozumieją mojej sztuki, niech się pierdolą

[Verse 2: Bisz]
Wbijam chuj, mam komfort jak Concorde, dźwięk przebija
Mam flow co pływa jak ryba, wpływa na ogląd jak kompot w żyłach
Jak w kompot śliwa wpadłeś, ponton pękł jak kondom
Twoja dziewczyna budzi się sina (Masz pecha!)
Mam więcej prochu niż w aptekach, a wacki spierdalają w popłochu (Uciekaj!)
Masz czerwony punkt na plecach, słów pułk na plecach i rymów desant
I kilka stów luf, co z baranów rżną kebab
Czyściec, terror, czołgi obracają łby o 3 6 0 stopni
Wzgórza mają oczy, nie ukryjesz się to bombing
Jesteś bezradny jak pociągi, żenujący jak dwa na szynach
Tak nawijam jak karabin, jestem jak kałach w ręku Araba
Nic nie przeszkadza mi, by rapapapapap robić
Warto być gotowym na wszystko, na celowniku punkt G życia; Sex Pistols
Ręka, noga, mózg na ścianie; Pollock
Oni chcą być w mediach? Nie ma sprawy; nekrolog
Utylizuję słabe gówno (łe); ekolog
Pieniądze zabiły zajawkę, lecz nie moją!
Pierdole stado chodzę gdzie chce i kiedy chcę
Mam jeden moment, jeden strzał jak Eminem
Nie po to by zaistnieć, lecz po to żeby mieć pewność
Że żyłem tak jak chcę nim przeminę

[Hook]
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Tekst tej piosenki jest opowieścią Bisza o raperze-artyście, który nie pozwala wrzucić się do żadnej z przygotowanych przez społeczeństwo szuflad. Który chce wiernie podążać za swoimi ambicjami i marzeniami. I nie dać się wciągnąć w komercyjny świat pustego bogactwa. 

 

Bo dla niego liczy się sztuka sama w sobie. Tekst zaś staje się pretekstem do opowiedzenia o tym, jak wygląda jego raperska droga. Swojej pracy poświęca mnóstwo czasu, muzyka jest całym jego życiem. Nie ma zamiaru robić tego, czego oczekują od niego inni ludzie. Nie chce iść drogą wyznaczoną dla niego z góry. Wie czego pragnie i swoje marzenia ma zamiar skrupulatnie realizować. 

 

Utwór jest historią jego walki o samego siebie. Walki nierównej, w której musiał sam stanąć naprzeciw wrogiego świata. Jak widać dziś - jego zmagania się opłacały. Porównuje się tu do Jacksona Pollocka, amerykańskiego malarza znanego z charakterystycznej metody twórczej polegającej na energicznym rozchlapywaniu farby na płótnie. Podobnie jak on, tak i Bisz "chlapie słowami". I tworzy muzykę, którą ukochał. Wbrew tym, którzy go nie rozumieją. 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Utwory na albumie Wilk chodnikowy
1.
1,8k
2.
1,5k
4.
918
6.
767
9.
458
10.
447
11.
295
12.
290
13.
252
15.
Zew
236
16.
220
18.
183
21.
121
Najpopularniejsze od Bisz
Polecane przez Groove
Popularne teksty