Wnyki
Bisz
Album: Wilk chodnikowy
Gatunek: Rap, Polski Rap
Producent: Pekro/Kosa
334
{{ like_int }}
Raportuj błędne lub niedziałające video - prześlij raport Dziękujemy za zaraportowanie tego video. Zajmiemy się tym problemem tak szybko jak będzie to możliwe.
Tekst oryginalny
[Zwrotka 1: Bisz]

(Przeszłość)
Stoję tutaj patrząc na nią wciąż oniemiały
Na te wszystkie dni I noce – co mi one dały?
Ani śladu sensu w tym, a minionej chwały
Dym ulatuję w tył, to już nie moje sprawy I
Choćbym chciał, to nie mogę sprawić, by
Niedobity czas przestał krwawić
Nie dotyczył nas ten akapit
W naszej historii, którą pisały nam moje wady
Blady świt wczepia się w firany, my
Otwieramy oczy, by zobaczyć to, jak przemijamy
Czuję tylko ciężar, nie ma przeciwwagi
I już nie wiem czy to ja, czy to świat jest przeciw nam I
Patrzę na nią jak na martwy płód
Mogła być czymś pięknym, na moich oczach żrą ją glisty
Powód jej śmierci wydaje się dosyć mglisty
Powiedz, że to moja wina I każ mi żyć z tym

Mimo, że to przeszłość...
Mimo, że to przeszłość...
Mimo, że to przeszłość...
Mimo, że to przeszłość...

To jednak rzuca cień na teraz
I to uczucie, gdy kolejny dzień umiera
Jest jakbym musiał znowu wznieść od zera
Każdą najmniejszą część świata, by uchronić od zniszczenia nas

[Zwrotka 2: Bisz]

(Przyszłość)
Stoję przed nią patrząc na nią jak oniemiały, bo
Nic się nie zmienia choć idę w stronę zmiany wciąż
Zamiast iść do przodu ciągle goję rany
Zawiodłem swoją, jej, nie chcę zawieść twojej mamy
Synu, jeszcze cię nie ma, a ja wolę marzyć
Że mnie pokochasz I nie znienawidzisz mojej twarzy
Zawsze chciałem być doskonały
Lecz to ciągle czas przyszły niedokonany
Twoja mama śpi, palę szlugi w kuchni
Miałem rzucić je dla ciebie, wiem, pomóż mi
Powiedz, że urodzisz się z genetyczną wadą
Jeśli nie zmądrzeję zaraz – na co czekasz tato?
Patrzę na nią jak przerasta mnie
W tej chwili wiara jeszcze tli się, lecz już zgasła w niej
Stoję z boku, patrzę jak każda nie-
-wykorzystana sekunda mści się na moich dzieciach...

Mimo, że to przyszłość...
Mimo, że to przyszłość...
Mimo, że to przyszłość...
Mimo, że to przyszłość...

A jednak napawa mnie lękiem, że
Tak żyjąc jak teraz nigdy nie zwyciężę jej
I wiem, że muszę robić więcej
Chociaż dobrze wiem, że jestem wiecznie krok przed szczęściem
Które nie jest w niej...

[Zwrotka 3: Bisz]

(Teraz)
Stoję tu naprzeciw lustra jak oniemiały, nie
Widzę nic, ja to pustka, projektowany
Przez ból, planuję znów przestać go czuć
Syn wczoraj, ojciec jutro, ale klęska jest tu
To, co było, tylko mija, nie znika
Jest ciągle obok, prześladuje cień życia
Tego, co będzie tu nie ma, ale przez to źle sypiasz
Jak w kleszczach przeszłości, przyszłości, we wnykach...
We wnykach...
We wnykach...
Interpretacja utworu
Tekst stworzył(a)
Dziękujemy za wysłanie interpretacji
Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe.
Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu.
Dodaj interpretację
Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu!

Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona.

Utwór, w którego tekście Bisz dokonuje pełnej refleksji analizy swojego życia. Punktem wyjścia staje się spojrzenie na przeszłość, na to, co minione. W odmętach historii Bisz nie dostrzega żadnego sensu, żadnego konkretnego planu, według którego miałby się układać jego los. Jest zagubiony i osaczony niepewnością, która rośnie w nim niczym wielki, ciężki głaz. 

 

Uznaje, że wszystko to, czego dokonał i co zrobił nie miało sensu, jest pozbawione jakiejkolwiek wartości. I choćby chciał, nie potrafi zapomnieć o tym, co było złe, tragiczne i smutne. Przeszłe wydarzenia wracają do niego z siłą atomową. I raz po raz ranią jego serce. 

 

O przeszłości mówi niczym niewiernej kochance, której w końcu przyszło umrzeć. Nie rozumie powodu jej śmierci, który określa jako "mglisty". Wie jednak, że to, co było na pewno nie powróci, że nie da się dwa razy przeżyć tego samego. Jednak mimo, że to przeszłość, to wciąż odgrywa wielką rolę w jego codziennym życiu. Rzuca na nie cień, jak stwierdza raper. 

 

I nie umie się wyzwolić, przebaczyć, zapomnieć. A przez to nie potrafi żyć teraźniejszością. Wciąż skupiony na tym, co było nie goi ran, które raz po raz rozdrapuje. Ma poczucie przegranej, nie wierzy w siebie, w swoją moc. Chce się zmienić ale wciąż tkwi w koszmarze przeszłego życia. Jak we wnykach. 


Lub dodaj całkowicie nową interpretację - dodaj interpretację
Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Komentarze
Utwory na albumie Wilk chodnikowy
1.
2k
2.
1,6k
6.
825
9.
518
10.
513
11.
333
12.
318
13.
278
15.
Zew
262
16.
245
18.
202
21.
133
Najpopularniejsze od Bisz
Polecane przez Groove
Popularne teksty