ksiaze700
ksiaze700
Utwór przedstawia artystę z unikalną, być może mroczną i cyniczną perspektywą na miasto ("Patrzę na miasto jak dymi") oraz ludzi, których postrzega jako fałszywych i nieautentycznych. Napędza go potężna, niemal desperacka determinacja, by odnieść sukces ("muszę wygrać"), co może prowadzić nawet do aktów autodestrukcji ("Uderzam głową w lustro"). Artysta podkreśla swoją ciężką pracę porównaną do dudnienia głośnika ("pracuję jak woofer") oraz umiejętność poruszania się w ryzykownych sytuacjach ("na zakrętach ślizgać się"). Jednocześnie jego relacje międzyludzkie, w tym z partnerką, wydają się być źródłem napięcia i frustracji.
W drugiej części dominuje postawa skrajnej pewności siebie i poczucia wyższości nad konkurencją. Artysta całkowicie lekceważy jakąkolwiek opozycję ("Opozycja miała zagrożeniem być, a na niej śpię"), deklasując rywali ("Twój idol... jest gaszony jak pet") i uważając się za niedoścignionego pod względem stylu ("nie dogonią mnie za chuj"). Porusza się luksusowo i dyskretnie (Tesla X), ale jednocześnie roztacza aurę zagrożenia, zapowiadając chaos i zniszczenie w mieście porównanym do Gotham ("Spali się Gotham"). Nadrzędnym celem pozostaje zdobywanie pieniędzy ("Czeka na nas parę bandz"), a jego postawę charakteryzuje manifestowany "bad attitude".