ksiaze700
ksiaze700
Utwór ten, rozpoczynający się od wersów o spadaniu w przepaść i wpływie substancji psychoaktywnych, maluje obraz psychicznego i emocjonalnego chaosu. Artysta opisuje stan zagubienia i dezorientacji ("jestem wysoko i znikam", "nie wiem dokąd"), który zdaje się być nierozerwalnie związany z używkami. Pomimo pragnienia bliskości ("chciałbym cię dotknąć"), relacja z partnerką jest naznaczona trudnościami – jej lękiem ("mała znów musi płakać, bo uprawia overthinking") i emocjonalnym zamknięciem ("zamykasz się jak kokon"). Pod tym wszystkim kryje się głęboka samotność, którą artysta próbuje zagłuszyć materializmem lub odurzeniem ("spędzam nowy zespół na tym, by zabić samotność").
Druga część tekstu skupia się na realiach życia artysty, gdzie główną motywacją wydają się pieniądze ("mówi do mnie gotówka") zdobywane w ryzykowny sposób, a codzienność wypełniona jest używkami ("DrankDrankDrank", "nowa uncja", "dużego skuna"). Tekst zawiera również aluzje do niebezpiecznego środowiska i potencjalnej przemocy ("napierdala rura"). Ten intensywny i destrukcyjny styl życia prowadzi jednak do skrajnego wyczerpania i rezygnacji, co artysta wyraża bezpośrednio: "Jestem zniszczony i mam dość tego", ukazując zmęczenie pomimo pozorów pewności siebie.